UDOSTĘPNIJ

Wygranie przez PiS wyborów w 2015 r. było szokiem dla partii opozycyjnych. Nie potrafiły one zrozumieć, co jest przyczyną aż tak gwałtownego odpływu wyborców z Platformy Obywatelskiej. 

Jednak analiza zachowań PiSu w okresie 2014-2015 jasno wskazuje, że umiejętnie wykorzystał on przesunięcie na lewo w szeregach opozycyjnych a nawet – stymulował je. Sekretny sposób PiS na wygranie wyborów zdaje się być zatrważający dla opozycji, która robiła dokładnie to co chciał aktualny obóz władzy.

PO wygrała wybory w roku 2007 jako partia chrześcijańska, prorodzinna i centroprawicowa – zarówno w teorii jak i praktyce. W teorii jednym z najważniejszych elementów programu PO była prorodzinność. W praktyce z kolei jak głosowania, starała się ją wprowadzać: była za programami prorodzinnymi np. becikowym. Za prorodzinnym programem PO głosowała razem z LPR, a przeciwko PiS i SLD.

Aż do czasu odejścia z krajowej polityki Donalda Tuska PO twardo trzymało się środka sceny politycznej. Po jego nominacji na przewodniczącego Rady Europejskiej do steru w PO doszło tzw. „lewe skrzydło” reprezentowane przez Ewę Kopacz. Od tego czasu również PiS wraz z Kościołem Katolickim zaostrzyły dyskusję na tematy światopoglądowe.

In vitro

Najlepszym przykładem jest tu kwestia in vitro. Aż do czasu uchwalenia pierwszej ustawy dotyczącej zapłodnienia pozaustrojowego dyskusja na ten temat praktycznie nie istniała w debacie publicznej podczas gdy, paradoksalnie, to właśnie wtedy panowała tzw. wolna amerykanka w tej kwestii. Zarodki mogły być mrożone, wyrzucane do śmieci i to w nieograniczonych żadnym prawem ilościach. Dopiero wywołanie w debacie publicznej tego tematu spowodowało, że Platforma Obywatelska rozpoczęła proces zakończył się uchwaleniem prawa OGRANICZAJĄCEGO(!) dostęp do in vitro poprzez jego uregulowanie kwestii z tym związanych.

W kampanii prezydenckiej i parlamentarnej temat in vitro był jednym z najistotniejszych frontów na jakich toczyła się debata pomiędzy PO i PiS. Spór o in vitro, w którym PO odeszła od programu konserwatywnego przesunął prezydenta Komorowskiego drastycznie na lewo. Po klęsce Komorowskiego nie wyciągnięto żadnych wniosków a wręcz pogłębiono wejście na lewicowe tory. Na tym przykładzie jasno widać jak pojawienie się w debacie publicznej tematu regulacji in vitro rozpoczęło kreowanie wizerunku PO jako partii stojącej na lewo od „środka polskiej drogi” do którego tak przecież pretendowała.

Źródło: Roman Giertych – Strona Oficjalna

11 teorii spiskowych, które okazały się prawdą

15 największych sekretów ujawnionych przez WikiLeaks

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również