UDOSTĘPNIJ

W ciągu ostatniego roku nastąpiła fala zmian na polskiej scenie politycznej. Obywatele zaczęli dostrzegać, jak są oszukiwani i głosować na ludzi antysystemowych. Najpierw Kongres Nowej Prawicy zdobył 500 000 głosów w wyborach do PE, a kilka miesięcy później nieco powiększył ten wynik w wyborach samorządowych. Teraz byliśmy świadkami walki o stanowisko Prezydenta RP i choć ta walka nie została jeszcze zakończona, to chciałbym podsumować kilka ostatnich miesięcy dwóch kandydatów, którzy na pozór byli identyczni w głoszonych poglądach, oraz dążyli do współpracy. W ostatnich dniach wszystko się jednak posypało. Chodzi oczywiście o Janusza Korwin – Mikke i Pawła Kukiza. Jak to się stało, że z sojuszników stają się coraz dalsi dla siebie, coraz dalsza jest także ich współpraca? O tym opowiem poniżej, okiem bezstronnym, a jedynie starając się logicznie ocenić tę sytuację.

Cała historia zaczęła się od spotkania obu panów w restauracji ,,Lotos” w Warszawie. Sytuacja miała miejsce w marcu, po ogłoszeniu przez Radosława Sikorskiego terminu wyborów prezydenckich. Uzgodnili oni, że w przypadku, gdy na kilka dni przed wyborami jeden z nich będzie miał szansę na 2 turę, to ten z niższym poparciem go poprze. Dodatkowo ustalono wspólny start w wyborach parlamentarnych. Co do autentyczności tego wydarzenia nie ma wątpliwości, gdyż zarówno jeden, jak i drugi kandydat to potwierdzają.

Następną ważną datą jest 1 kwietnia. Wtedy to zerwane zostało porozumienie odnośnie przekazania poparcia. Powód? Paweł Kukiz twierdził, że zrobił to Janusz Korwin – Mikke, jednak jak twierdzi sztab Korwina – zrobił to 52 letni muzyk poprzez sms-a. Miało pójść o prima aprilisowe zdjęcie zamieszczone przez rzecznika kampanii Korwin – Mikkego, Konrada Berkowicza. Przedstawiało ono uścisk dłoni obu kandydatów, z dopiskiem, że Paweł Kukiz przekazał poparcie Januszowi Korwin – Mikke. Czy to był prawdziwy powód zerwania porozumienia? Wydaje się on tak błahy, że aż niedorzeczny, tym bardziej, że tego samego dnia, Kukiz zamieścił identyczną informacje, jednak o poparciu jego kandydatury przez Przemysława Wiplera! Taki scenariusz, choć wysoce zadziwiający jest bardzo prawdopodobny. Powód? Korwin powiedział, że jeśli Kukiz zaprzeczy, że takie porozumienie zerwał, to ten pokaże publicznie tego sms-a. Takich obietnic nie składa się przecież bezpodstawnie. Od czasu tej deklaracji Paweł Kukiz już nie wspominał o rzekomym zerwaniu porozumienia przez Korwina. W tym samym sms-ie miał zaznaczyć, że umowa dotyczącą startu w wyborach parlamentarnych jest jednak nadal aktualna.

Teraz przenosimy się do dnia 21 kwietnia. Tutaj po raz pierwszy Kukiz jednostronnie, wprost zaatakował Janusza Korwin – Mikkego na swoim fanpejdżu. Jak napisał:

,,Wiele przetrzymałem – ale przykro mi – nie jest mi po drodze ani z Ku-Klux-Klanem, ani z tymi, którzy chcą strzelać do Górników, a zwiazkowców kłaść na Powązki.
Nie ma w tym ani Boga, ani Honoru ani Ojczyzny.”

Oczywiście Janusz Korwin – Mikke nie powiedział, że chce strzelać do górników, a cała ta afera była jedynie bardzo bezczelną manipulacją ze strony stacji TVN za co zresztą doczekali się oni pozwu sądowego. Oryginalna wypowiedź brzmiała tak:

„No to niech sobie demonstrują, byle spokojnie. Bo jak zaczną palić, niszczyć domy i rozwalać samochody – to do akcji wkroczy policja, a w razie konieczności i wojsko.
Nie można pozwalać na to, by jakaś grupa szantażowała całą Polskę, jak niedawno górnicy, którzy zażądali po 50 tys. zł. Dlaczego dano im te pieniądze? Bo mieli kilofy? To był taki sam rabunek, jak włamanie do mieszkania. Kazałbym strzelać do takich rabusiów. Bez cienia wahania.”

Jak widać nie ma tu nic o strzelaniu do górników, tylko do bandytów – nieważne jaką profesją się zajmują. Co ciekawe później Paweł Kukiz ten wpis usunął (może przed strachem, że zostanie mu to wypomniane?), jednak internauci nie wybaczają i wpis Kukiza został uwieczniony

Następna data to 3 maja i spotkanie Pawła Kukiza z wyborcami. Tutaj po raz kolejny zaatakował Korwina, tym razem dokładając jego elektorat, który nazwał ,,gimbazą”. Podkreślił, że współpraca z tym środowiskiem nie ma sensu, oraz powtórzył, że prezes partii KORWiN chce strzelać do górników.

No i dochodzimy do przełomowej daty, czyli 6 maja i debaty prezydenckiej. Podczas jednej ze swoich wypowiedzi Janusz Korwin – Mikke powiedział, że zamierza wycofać się z wyborów i przekazać poparcie Pawłowi Kukizowi. Jest tylko jeden warunek. Jako, iż nie do końca przekonuje go postulat JOWów, to niech zadecydują wybory w Wielkiej Brytanii, które odbyły się dwa dni po debacie. Sondaże dawały partii UKIP 15%, co powinno przełożyć się na 80 mandatów w tamtejszym sejmie. Jednak jeśli ugrupowanie to zdobędzie ich zaledwie 20, to on, Korwin honorowo przekazuje Kukizowi poparcie.

UKIP zdobył JEDEN mandat, dzięki 3.8 miliona głosów, a w stolicy wybuchły protesty. Coraz częściej zaczęło się mówić, że należy odejść od systemu JOW.

Po debacie Kukiz opublikował obszerne ogłoszenie, które przebiło wszelkie rekordy kłamstw i obłudy. Wysoce oburzony, że podczas kampanii mieli się nie atakować (co jest chyba szczytem hipokryzji) zaznaczał, że zawsze mówił, że nieważne na kogo ludzie oddadzą głos, ważne by na antysystemowca, a Korwina miał wymieniać w pierwszej kolejności. Skoro tak, to czemu publicznie, na spotkaniu kłamał, że ten chce strzelać do górników, mówił, że współpraca ani z nim, ani z jego ,,gimbazą” nie jest możliwa? Nazwał się jego najwierniejszym sojusznikiem, zapominając, że atakował go na tym spotkaniu, jak i na swoim profilu. Na koniec wisienka na torcie: ,,Przecierpiałem Pańskie ,,opinie” na temat niepełnosprawnych, przymknąłem oczy na Pański stosunek do kobiet, starałem się załagodzić pańskie ,,instynkty strzeleckie” na Śląsku”.

Pomijając oczywiste kłamstwo o próbie złagodzenia słów o strzelaniu do górników, reszta tego zdania to podręcznikowy zestaw mediów do kłamania i manipulowania wypowiedziami Janusza Korwin – Mikke. Za te słowa Paweł Kukiz ma u mnie wielki minus i uważam, że powinien przeprosić. Nieważne czy słowa te napisane były w złości, czy nie (bo ten wpis Paweł Kukiz także bezczelnie usunął.)

Nadszedł czas wyborów a w nich wielki sukces Pawła Kukiza, połączony z porażką Janusza Korwin – Mikkego. Wszyscy byli jednak przekonani, że jest to dobry prognostyk przed jesiennymi wyborami, gdzie kandydaci mieli połączyć siły. Niedoczekanie. Kukiz w glorii chwały, chyżo na pytanie o wspólny start w wyborach odpowiedział:

,, W żadnym wypadku! Jak ja mogę iść razem z człowiekiem, który mi robi niespodziankę w trakcie telewizyjnej debaty, kiedy ustaliliśmy, że się wzajemnie nie atakujemy? Bez względu na to, co on myśli o JOW-ach czy o czymkolwiek innym. Nic nie mówiłem o stosunku pana Korwin-Mikkego do niepełnosprawnych, mimo, że sam mam niepełnosprawne dziecko. Nic nie mówiłem o stosunku pana Korwin-Mikkego do kobiet, mimo, że mam w domu cztery kobiety. A jeśli on atakuje mój sztandarowy postulat, to proszę wybaczyć. On potem może zrobić podobną niespodziankę ludziom, z którymi idziemy po nową konstytucję, tylko dlatego, że Wipler czy ktoś inny coś mu doradzi. Chodzi o proste rzeczy.”

Kolejny raz niesamowita obłuda i kłamstwa Kukiza, które zostały wcześniej obnażone. Zerwanie ostatniego już łączącego tych kandydatów porozumienia. Przyczyna? Najprawdopodobniej popularna ,,sodówka” uderzyła muzykowi do głowy, gdyż tak o Korwinie wypowiadał się zaledwie rok temu

Czyżby w rok Paweł Kukiz stwierdził, że te słowa są nic nie warte? Czyżby stwierdził, że jednak woli odrzucić te mądre słowa i poddać się bezmyślnie propagandzie? Ocenę zachowania Pawła Kukiza pozostawiam każdemu z osobna, jednak moja opinia jest jasna – Szanowny panie Pawle. Cenię Pana i nie wątpię w Pańskie szczere intencje o obaleniu systemu i oddaniu państwa obywatelom. Tylko to co Pan do tej pory robił, to działania destrukcyjne dla polskiej sceny antysystemowej, oraz kłamstwa i ranienie drugiego człowieka, który chce tego samego co Pan. I powtórzę za pańskimi własnymi słowami wymierzonymi kiedyś w Ryszarda Czarneckiego. Bóg Pana za to osądzi.


Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWłoski prezydent szuka oszczędności i zaczął od swojej pensji
Następny artykułBraun o współpracy z JKM: Jest sceptyczny, ale jej nie przekreśla
Michał Pasternak
Konserwatywny liberał, członek partii KORWiN, który w życiu kieruje się poszanowaniem wolności, własności i sprawiedliwości. Pasjonat prawa, oraz wszelkiej wiedzy politycznej

Zobacz również