UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia/Silar

Poseł PiS, Stanisław Piotrowicz, od początku stanowił spore obciążenie wizerunkowe dla partii, którą reprezentuje. Teraz próbuje, z miernym skutkiem, tłumaczyć się ze swojej działalności w PRL. Był wówczas prokuratorem. 

Kiedy na Piotrowicza spadają gromy, PiS broni posła mówiąc, iż wspierał on działaczy opozycji w czasach PRL. Tej narracji przeczą jednak m.in. zeznania Antoniego Pikula. TVN24 opublikował akt oskarżenia wobec opozycjonisty, na którym widnieje podpis Piotrowicza.

Były prokurator od tych oskarżeń się odcina. Twierdzi, iż.. bronił Pikula.

Prokuratorem byłem, ale w represjach politycznych nie uczestniczyłem. Prowadziłem śledztwa o przestępstwa pospolite. Ten, któremu pomagałem w przeszłości, dzisiaj mnie oskarża – mówi Piotrowicz.

W ostatnim wywiadzie poseł broni zmian, jakie PiS wprowadza w Trybunale Konstytucyjnym oraz atakuje Władysława Frasyniuka. Opozycjonista z czasów PRL miał podczas miesięcznicy smoleńskiej, zdaniem Piotrowicza, ograniczać cudze prawo do wolności.

Przykro, że człowiek , który kiedyś walczył o wolność dziś tę wolność chce ograniczać innym. Przecież na Krakowskim Przedmieściu pojawił się nie po to by zademonstrować własne poglądy – do czego ma prawo- tylko po to by uniemożliwić innym modlitwę i okazanie pamięci o tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem – twierdzi Piotrowicz.

Publicyści i internauci nie wierzą w słowa prokuratora z czasów PRL. Niektórzy z nich stosują ciekawe porównania.

 – Piotrowicz był tak wrogo nastawiony do komuny, jak grubas z kompleksami jest wrogo nastawiony do chipsów, batoników i pizzy – napisał Piotr Beniuszys.

źródło: NaTemat

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również