UDOSTĘPNIJ

W poniedziałkowym wydaniu, włoska gazeta „La Repubblica” ogłosiła, że Jean-Claude Juncker, pełniący obecnie funkcję przewodniczącego Komisji Europejskiej, gotów jest w trakcie najbliższych tygodni… ustąpić ze stanowiska. Tłumaczy on to ponoć zbyt małymi ambicjami rządów państw członkowskich Unii Europejskiej, które, w jego mniemaniu, powstrzymują próby wprowadzenia przez niego potrzebnych zmian. Jednym z oponentów Junckera byłaby Polska. 

Z decyzją przewodniczącego związanych jest także kilka innych zaskoczeń. Między innymi, Juncker oznajmił, że nie zamierza się starać o drugą kadencję, co zgodne jest z ideą całkowitego zrezygnowania ze stanowiska. Wszystko to powodowane ma być rzekomo sugestiami państw członkowskich, dotyczącymi nie podejmowania tematu tzw. Białej Księgi, którą opracował Juncker i która miała traktować o sprawach ożywienia relacji międzynarodowych po ewentualnym wystąpieniu Wielkiej Brytanii ze wspólnoty. Największy sprzeciw okazała ponoć Angela Merkel, ponieważ chciała uniknąć kolejnych sporów wewnątrz Niemiec przed nadchodzącymi wyborami, w których jej pozycja jest poważnie zagrożona, z powodu utracenia głosów konserwatywnych obywateli.

Dyskusję nad ową Białą Księgą miały mieć miejsce na zbliżającym się szczycie w Rzymie. Jeśli jednak Merkel nie zmieni zdania, a Juncker postanowi uznać to za impuls do opuszczenia stanowiska, jego odwołanie zostanie prawdopodobnie ogłoszone właśnie w stolicy Włoch. Nie da się ukryć, że polski rząd jest wśród tych, które również nie są zainteresowane zacieśnianiem relacji wewnątrz Unii, co nie podoba się Junckerowi.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również