UDOSTĘPNIJ
źródło: wordpress.com / flickr

Takiego obrotu sprawy Daire Shaw nie mógł się spodziewać. 19-latek został przyjęty na uczelnię w Liverpoolu, do której systemu elektronicznego miał przesłać swoje zdjęcie. Chodziło o wyrobienie legitymacji studenckiej. Brytyjczyk nie spodziewał się, że jego żart obróci się przeciw niemu.

Shaw przesłał swoje zdjęcie po powrocie z suto zakrapianej imprezy. Jak relacjonuje nastolatek, wpadł wtedy na pomysł, by zażartować z uczelni. Przesłał więc zdjęcie, na które wcześniej nałożył filtr Snapchata. Liczył, że osoba sprawdzająca fotografię, odrzuci ją.

Świeżo upieczonemu studentowi nie przyszło nawet do głowy, że ktoś może wziąć jego fotkę na poważnie. Okazało się jednak, że faktycznie zdjęcie z filtrem wylądowało na jego legitymacji. Zamieszczona przez niego fotografia dokumentu udostępniona została na Facebooku ponad 10 tys. razy.

Jak mówi Shaw, przez to, że zdjęcie wysyłał po pijanemu, zapomniał o tym dowcipie. Przyznał, że sam stał się ofiarą swojego działania, gdyż nikt nie będzie w stanie rozpoznać go na zdjęciu w dokumencie.

źródło: wordpress.com
źródło: wordpress.com

 – Zupełnie zapomniałem o tym dowcipie. Zdziwiłem się dopiero, gdy odebrałem pocztę, a w niej była moja nowa legitymacja. Problem jedynie w tym, że nie będę jej mógł używać, bo nikt nie jest w stanie mnie rozpoznać na fotografii – opowiada Shaw.

19-latek dodał, że winą w tej sprawie należy obarczyć „nadmierną tolerancję”. Ta miała sprawić, że osoba zatwierdzająca jego zdjęcie, uznała, że Shaw po prostu wygląda w sposób przedstawiony na fotografii.

Chłopak zgłosił sprawę organom uczelni, która po raz drugi wyrobiła dla niego legitymację. Teraz 19-latek może posługiwać się już kartą z jego prawdziwym wizerunkiem.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: o2.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również