UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, pixabay.com

Na razie tylko własnym zdrowiem, ale już niedługo także pieniędzmi będziemy musieli zapłacić za zanieczyszczone powietrze w Polsce. Unia ma dosyć nagminnego przekraczania norm w naszym kraju. Sprawa prawdopodobnie skończy się w najgorszy możliwy dla nas sposób.

Choć chyba każdy z nas na smogu cierpi, każą nam jeszcze za tę wątpliwą przyjemność jeszcze płacić. Takie kroki podejmie prawdopodobnie Unia Europejska, która nie będzie wahała się, by pozwać nasz kraj do Trybunału UE.

Już w połowie minionego roku Polska została pozwana przez Komisję Europejską w związku z przekroczeniem norm zanieczyszczenia powietrza. Pozew dotyczył lat 2007-2013, kiedy to w naszym kraju 35 stref jakości powietrza wykazywało przekroczenie dobowych norm pyłu PM10. Pył ten to nic innego jak zawieszona w powietrzu mieszanina najgorszych substancji toksycznych i metali ciężkich.

Choć wyroku w tej sprawie jeszcze nie było, nie mamy co liczyć na łut szczęścia. Rok wcześniej, zanim pozwano Polskę, za podobne przewinienie odpowiadała Bułgaria. Trybunał UE w jej sprawie też nie wyrokował, ale już wiadomo, że Sofia słono zapłaci za jeszcze gorsze wyniki niż w Polsce.

Najbardziej prawdopodobne jest więc, że zaraz po ukaraniu Bułgarii, Trybunał UE weźmie się za sprawę Polski. Jeżeli natomiast to, co wydarzyło się z Bułgarią, zostanie zbagatelizowane, będziemy musieli liczyć się z wysokimi dziennymi karami finansowymi.

To jednak nie koniec polskiego dramatu. Znane jest stanowisko UE dotyczące polskiej energetyki. Wspólnota naciska cały czas na Polskę, by ta wreszcie zajęła się dekarbonizacją swojego przemysłu energetycznego. Polski problem z czystym powietrzem może być doskonałym argumentem do wywarcia na Polskę jeszcze większego wpływu w sprawie dekarbonizacji.

Wygląda więc na to, że jeżeli nic się nad Wisłą nie zmieni w kwestii zanieczyszczenia powietrza, czeka nas podwójna kara. Nie tylko będziemy zmuszeni do płacenia wysokich kar, ale także możemy zostać pozbawieni źródeł prądu elektrycznego.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również