UDOSTĘPNIJ

Adrian Zandberg uważa, że antykomunizm prawicowych polityków opiera się na hipokryzji. Lider partii Razem powołał się na dwa wydarzenia, które według niego potwierdzają jego tezę i hipokryzję prawicy. 

– Jeśli ktoś chciałby zobaczyć, jak w praktyce wygląda „antykomunizm” polskiej prawicy – warto dziś obejrzeć dwa wydarzenia. Prezydent Duda przyjmie z honorami Nursułtana Nazarbajewa. To aparatczyk partii komunistycznej, który od niemal trzydziestu lat jest dyktatorem Kazachstanu. Pod rządami satrapy opozycja siedzi w więzieniach, krytyczne gazety i portale internetowe są zamykane, a rząd blokuje tworzenie niezależnych związków zawodowych. Na całym świecie głośnym echem odbiło się wymordowanie przez kazachskie służby specjalne strajkujących pracowników Kazmunaigazu. W więzieniach na porządku dziennym są bicie i tortury. W programie wizyty nie przewidziano rozmów o przestrzeganiu praw człowieka. Nazarbajew odwiedzi natomiast najważniejsze polskie miejsce pamięci – Grób Nieznanego Żołnierza – ubolewa Zandberg.

Lewicowy polityk postanowił skrytykować również Janusza Korwin-Mikkego.

– Tymczasem w Moskwie znany pogromca lewactwa, Janusz Korwin-Mikke, weźmie dziś udział w konferencji, na której europejscy przyjaciele Putina będą opiewać rosyjskie rządy w Czeczenii. Korwin-Mikke zdążył już udzielić putinowskim mediom wywiadów. Wychwala tam Ramzana Kadyrowa, utrzymującego Czeczenię pod rosyjską kontrolą przy pomocy morderstw, tortur i korupcji. Polskiej prawicy nie przeszkadzają ani uściski prezydenta z Nazarbajewem, ani gorące uczucia Korwina-Mikke do moskiewskiego reżimu. Nie ma czasu na takie drobiazgi – jest zbyt pochłonięta dekomunizowaniem ulic Stefana Okrzei i Ludwika Waryńskiego – irytuje się polityk partii Razem.

Wcześniej prorządowe media krytykowały Korwin-Mikkego za… zdjęcie, na którym śpi na stole. Lider partii KORWiN jest na celowniku tych mediów po krytyce programu 500+ i polityki zagranicznej. Przekonuje, że spał na stole, bo trawa była pełna kamieni.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również