UDOSTĘPNIJ
źródło/wikimedia.org

Dikembe Mutombo, jeden z najsłynniejszych koszykarzy NBA, był na lotnisku Zaventem podczas gdy doszło do zamachu. Sportowiec opisał swoje przeżycia podczas wywiadu dla jednej z amerykańskich stacji telewizyjnych.

Mutombo drzemał w hali odlotów czekając na swój samolot. Na jego nieszczęście, to właśnie w tej hali zdetonowano ładunki. Jak podaje koszykarz, obudziły go krzyki.

„Ucinałem sobie drzemkę, gdy nagle usłyszałem krzyki i biegnących ludzi. Pomyślałem: co tu się dzieje? Byłem w szoku. Wtedy zobaczyłem kobietę, krzyczała: tam na dole są zakrwawieni ludzie, wielu z nich jest rannych” – relacjonuje Mutombo.

Mężczyzna miał natychmiast zerwać się do ucieczki. Jemu i reszcie ewakuujących się ludzi nakazano zostawić swoje bagaże, by sprawniej wydostać się z lotniska. Widok przerażonego tłumu pędzącego do wyjścia koszykarz określił jako „bardzo przykry”.

„Widziałem matki z dziećmi. Wszyscy biegli, to był bardzo przykry widok”.

„Moje serce jest z mieszkańcami Brukseli i rodzinami ofiar” – podkreślił sportowiec.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

Follow @PikioPL
źródło: tvn24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również