UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Od ataku terrorystycznego na wieże World Trade Center minęło już 16 lat. Dopiero teraz jednak zdecydowano się na ujawnienie poufnych notatek z tamtego dnia. Zapiski te rzucają nieco światła na kulisy zamachu.

Mowa o zapiskach, które należą do Alego Fleischera, który był w 2001 roku rzecznikiem prezydenta USA, George’a W. Busha. Jak mówi Fleischer, pisanie notatek zawsze było jego pracą, ale tamtego feralnego dnia wiedział, że musi skrupulatnie zapisywać każde działanie głowy państwa. Kiedy Bush dowiedział się o ataku, był w jednej ze szkół na Florydzie, gdzie czytał dzieciom bajkę. Jak wynika z zapisków rzecznika, „prezydent był wściekły, rozżalony i podkreślał, że tak sprawy nie zostawi”.

Bush już w kilka chwil po zamachu zapowiedział zemstę. W notatkach czytamy, że ówczesny prezydent nie krył wściekłości: „Jesteśmy na wojnie. Kiedy dowiemy się, kto to zrobił, nie będzie on zadowolony, że to ja jestem prezydentem. Ktoś za to zapłaci”. Bardzo chciał też udać się do Waszyngtonu – „Chcę być w domu najszybciej jak to możliwe. Nie dam się komukolwiek, kto za tym stoi, wypchnąć z Waszyngtonu”.

Jego ochrona nie zgodziła się jednak na przelot. Szef personelu, Andy Card stwierdził, że „lepiej poczekać, by kurz opadł”. Kiedy jednak Bush dowiedział się o ataku na Pentagon, zaczął bać się o najbliższych. Miał także czuć, że ktoś poluje na niego samego. Do swojej żony przez telefon powiedział: „Wracam do domu. Do zobaczenia w Białym Domu. Kocham cię. Jeśli będę w Biały Domu i jeśli w moją stronę będzie leciał kolejny samolot, to mam nadzieję, że będę mógł wtedy powiedzieć, że czytałem dzisiaj Biblię”.

źródło: fakt.pl

Te zdjęcia były tajne i to nie bez powodu. FBI ujawnia nowe, wstrząsające fotografie z 9/11

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również