UDOSTĘPNIJ

Kiedy w końcu to się skończy? Czy naprawdę wszyscy nie mamy już dosyć wysłuchiwania monologów Antoniego Macierewicza i jego ?ekipy? na temat kolejnych teorii spiskowych dotyczących zamachu smoleńskiego? Ostatnio larum w mediach podniosła informacja jakoby słynna brzoza smoleńska miała zostać przełamana między 5 a 12 kwietnia 2010 roku. Skoro brzoza nie została przełamana od uderzenia skrzydła samolotu, to co ją przełamało? Pewnie ktoś nocą przyjechał na lotnisko i ją przeciął. Żenada?

Czasami wysłuchując kolejnych ?rewelacji? smoleńskich zadaję sobie pytanie, czy obecnie największa w Polsce partia opozycyjna naprawdę nie ma nic lepszego do powiedzenia, niż powoływanie się na najnowsze rewelacje Służby Wywiadu Wojskowego, bądź prywatnych firm i ich zdjęć satelitarnych z tamtych dni (ciekawe, kto to opłaca?) do próby obalenia faktu, który został już zaakceptowany jako nieszczęśliwy wypadek przez większość społeczeństwa.

Prawica stara się zamknąć Polskę i tkwić dalej w swojej ?polskości?, wpajać innym, że zamordowano nam Prezydenta. Dalsze dążenie do przekonania wszystkich o domniemanym zamachu ośmiesza tylko Polskę na arenie międzynarodowej. Z tragedii zrobiła nam się farsa, która (nie)stety jest dobrze kupowana przez wszystkie media i potrafi na kilka dni zdominować mainstreamowe stacje telewizyjne czy gazety odwracając uwagę od spraw bieżących, które (moim zdaniem) powinny być traktowane priorytetowo.

Powołując się na badania CBOSu 85% Polaków uważa, że Smoleńsk jest wygodnym tematem zastępczym, a prawica wykorzystuje ten fakt jako dobrą zasłonę dymną. Skoro nie mamy nic do powiedzenia, to mówmy o Smoleńsku. Na pewno sprzeda się to prasie, będą zdjęcia, będzie można się pokazać w telewizji, a wybory przecież coraz bliżej. Wyborcy na pewno zapamiętają moje nazwisko i znowu zagłosują na mnie. Ot, taka filozofia i marketing wyborczy.

Zamiast kultywować politykę brzozowo-smoleńsko-zamachową, która męczy już nas wszystkich, powinniśmy zająć się tym co doskwiera każdemu z nas, a mianowicie: sposobem walki z rosnącym bezrobociem, reformą emerytalną czy usprawnieniem systemu opieki zdrowotnej. Założę się, że zaciekawiłoby to większość z nas, niż oglądanie kolejnej debaty wiodącej do nikąd?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNa Zachodzie bez zmian
Następny artykułPrawo unijne a prawo polskie
Arkadiusz Stępień

Student Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Reprezentant Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Członek Olsztyńskiej Federacji Młodych Socjaldemokratów. Lewicowiec o umiarkowanych poglądach. Niezadowolony obecną sytuacją młodych na rynku pracy.

Zobacz również