UDOSTĘPNIJ

Z tą stratą nie może pogodzić się cała Polska. Legendarny aktor telewizji i teatru odszedł. O śmierci artysty poinformował Wrocławski Teatr Współczesny. Edward Kalisz miał 66 lat.

Świat według Kiepskich

Edward Kalisz podbił serca Polaków m. in. w serialu Świat Według Kiepskich. Widzowie znali go aż zbyt dobrze, gdyż występował tam aż w trzech rolach – Czesia, Bączka oraz redaktora Staśka.

Edward Kalisz w Kalisz zmarł we wtorek 28 listopada. O jego śmierci dowiedzieliśmy się dopiero dzięki informacji podanej przez Wrocławski Teatr Współczesny. Kalisza przez lata mogliśmy podziwiać m.in. na deskach Teatru Norwida w Zielonej Górze, a także w Teatrze Kalambur. Pojawiał się jednak także w Teatrze Komedia, a nawet we wrocławskiej Operetce.

ZOBACZ TAKŻE: W Hollywood czas się zatrzymał. Nie żyje legenda aktorstwa

Kalisz związany był przez lata z takimi sławami kina jak Alina Obidniak, Krystian Lupa czy Mikołaj Grabowski. Których poznał podczas pracy w Teatrze Norwida. Do grona jego znajomych zaliczali się jednak także Krystyna Meissner, Piotr Sieklucki i Andrzej Ficowski. Występował jednak nie tylko w teatrach. Grał także w takich serialach jak „Pierwsza Miłość”, „Świat Według Kiepskich”, czy „Czas Honoru”.

Odszedł przyjaciel młodych

Najbardziej wsławił się jednak swoimi inicjatywami, które miały aktywizować młodzież w świecie aktorskim. To dzięki niemu istnieją takie wydarzenia jak Przegląd Kultury Szkół Średnich „Przekręt”, Scena Młodzieżowa czy stowarzyszenie K-O-T, czyli Kultura, Oświata, Teatr oraz Teatr Małego.

ZOBACZ TAKŻE: Kultowy aktor „Czterech pancernych” to… GEJ! Ten coming out zszokował Polskę

– We wtorek, 28 listopada 2017 zmarł aktor WTW Edward Kalisz. Od kilku lat ciężko chorował. Aktor, reżyser, pedagog, animator kultury. Pogrzeb Edwarda Kalisza odbędzie się w poniedziałek, 4 grudnia, o godz. 14.00 na Cmentarzu Grabiszyńskim – czytamy w informacji teatru WTW.

źródło: wprost.pl

Szokujące przypadki mężczyzn zgwałconych przez kobiety [ZDJĘCIA]


Kiedyś najseksowniejszy żyjący mężczyzna... a dziś?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również