UDOSTĘPNIJ
Fot. Pixabay (Jens Peter) - Pexels (Life Of Pix)

Trzech obywateli Demokratycznej Republiki Konga, którzy do Polski przyjechali w ramach Erasmusa, zgłosiło się kilka dni temu na bydgoski komisariat. Mężczyźni poskarżyli się policjantom na zachowanie ludzi, których spotkali na przejściu dla pieszych. Według jednego ze studentów zostałby on potrącony barkiem, gdyby się nie uchylił, a więc „prawie” go uderzono.

– Zgłosiło się do nas trzech obywateli Demokratycznej Republiki Konga, studentów Erasmusa w wieku 26-27 lat. Jak zeznał jeden z nich, przebiegając przez przejście dla pieszych na ul. Focha, gdyby nie uchylił się, to zostałby uderzony barkiem przez idącego wraz z drugim mężczyzną z naprzeciwka bydgoszczanina. Inny stwierdził, że „prawie” zostałby uderzony – opowiedziała mediom podinsp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Gdy policja dokładnie sprawdziła przebieg zajścia, okazało się, że poza opisanym przez studenta wydarzeniem nie doszło do żadnych przepychanek ani agresji słownej.

– Student z Demokratycznej Republiki Konga czuje się pokrzywdzony, zatem przyjęliśmy zgłoszenie i po wcześniejszej konsultacji z prokuratorem przyjęliśmy kwalifikację prawną czynu, jako naruszenie nietykalności cielesnej ścigane z oskarżenia prywatnego – zdradziła także podinsp. Chlebicz. Akta całej sprawy trafią więc teraz do sądu, a on zadecyduje, czy realnie doszło do popełnienia przestępstwa.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również