UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com

Zakaz handlu w niedziele będzie niewątpliwym sukcesem obozu rządzącego oraz związków zawodowych. Okazuje się jednak, że „Solidarność” nie zamierza poprzestać na dotychczasowych obostrzeniach. Kolejnym wspólnym obszarem podbojów związków zawodowych i PiS-u może być… cyberprzestrzeń!

Jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało, PiS ręka w rękę z „Solidarnością” mogą niebawem spróbować zakazać używania w weekendy… internetu, a przynajmniej niektórych jego stron. E-handel może bowiem stanowić wygodny sposób na ominięcie mającego niebawem obowiązywać w niedziele zakazu.

ZOBACZ TAKŻE: Od stycznia czeka nas PIEKŁO w małych sklepach. Oni oszaleli

To nie są żarty

Wiadomości na temat planowanych przez związki i rząd zmian nie są jedynie dziennikarskimi domysłami. Alfred Bujara, przewodniczący krajowej sekcji pracowników handlu NSZZ „Solidarność”, poinformował o nich PAP. Bujara oznajmił, że poza niektórymi stronami internetowymi w niedziele mają przestać działać również centra logistyczne.

Dalsze zmiany są konsekwencją ustawy o handlu w niedziele. Przykładem obchodzenia prawa drogą internetową są Węgry, gdzie po wejściu analogicznego zakazu handel żywnością w internecie wzrósł aż o 30 procent.

ZOBACZ TAKŻE: Zamknięte sklepy, gigantyczne korki. Polskę czeka kompletny paraliż!

Internetowy zakaz handlu w praktyce

Trudno sobie wyobrazić, jak konkretnie miałby wyglądać planowany zakaz. Czy na stronach internetowych dystrybutorów artykułów spożywczych widniałby napis „nieczynne”? Co stałoby się z zagranicznymi platformami, takimi jak eBay, Allegro, AliExpress czy Amazon? Co z polskimi serwisami ogłoszeń (Gumtree, OLX) i handlem przez Facebooka lub usługami typu Uber Eats?

Na pewno tego rodzaju zakaz trudno byłoby wyegzekwować, a środki które należałoby przeznaczyć na jego realizację zapewne byłyby astronomiczne. Nie dość, że zakaz krępuje podstawowe wolności, to na dodatek wydaje się kompletnie irracjonalny. Alfred Bujara i inni związkowcy mówią jednak śmiertelnie poważnie i zamierzają przeforsować dziwaczny zapis.

Symptomatyczne jest również zachowanie rządu, który, jak udowadnia cała sytuacja, jest w stanie zrobić wiele dla poparcia związków zawodowych. Nawet narazić się na śmieszność i wprowadzić absurdalne prawo.

Źródło: bezprawnik.pl

Kim jest mąż Beaty Szydło? Imponujące! 10 nieznanych faktów z życia premier


Co Kaczyński myślał o swoim bracie? Zaskakujące! 10 rzeczy, których wcześniej nie wiedziałeś o prezesie PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również