UDOSTĘPNIJ

Ostatnimi czasy głośno o aferze związanej z nagłym przyrostem polubień na facebookowym profilu Platformy Obywatelskiej. Portale natychmiast podchwyciły grafikę, która wskazywała iż partia rządząca cieszy się największym poparciem wśród internautów w wieku 18-24 lat pochodzących z… Stambułu. Natychmiast pojawiły się komentarze, iż PR-owcy Platformy próbując podbić statystyki profilu partii przed zbliżającymi się wyborami, zapomnieli o możliwości sprawdzenia skąd pochodzą polubienia przez każdego z użytkowników portalu.

Tymczasem, jak donosi serwis niebezpiecznik.pl, to nie działaczy PO należy winić za ów kompromitującą wpadkę i nagły przyrost polubień z Turcji, a teza że im dalej od Polski tym większe poparcie dla partii rządzącej wydaje się być nieprawdziwa (hmm, może zbyt pochopnie ją obalam). Ponoć fani faktycznie zostali kupieni, aczkolwiek nie przez administratorów profilu, a jednego z internautów, który w przypływie gniewu postanowił zemścić się za skasowanie przez moderatorów jego komentarza.

Okazuje się, że 9 stycznia (przed gwałtownym wzrostem polubień) jeden z internautów skontaktował się z administratorami portalu niebezpiecznik.pl i zapowiedział zakup 20 000 sztucznych fanów z Instambułu za kwotę około 100 dolarów. Z jednej strony może dziwić, dlaczego ów człowiek postanowił podzielić się swoimi niecnymi planami z administratorami Niebezpiecznika, z drugiej być może chciał upewnić się, że inwestycja ponad 300 złotych ma sens i Facebook nie zablokuje przypływu fanów z Turcji. Tylko czy aby na pewno?

niebezpiecznik

Nie łączę redakcji niebezpiecznik.pl z aferą i szczerze wątpię, by brali udział w „zorganizowanej” akcji. Natomiast czy nie wydaje się Państwu dziwne, że tuż po nagłośnieniu sprawy przez internautów wycieka ów fragment rozmowy, winowajca się znajduje i zagadka się rozwiązuje? Może administratorzy profilu Platformy celowo wysłali wiadomość na fanpage niebezpiecznik.pl z założonego wcześniej konta, licząc na to że w razie wyjścia na jaw małego oszustwa administratorzy upublicznią wiadomość, a cała wina spadnie na bliżej nieokreślonego, zawistnego internautę. Pojawienie się 20 000 fanów na pewno źle wpływa na PR, a ponadto może mieć negatywne skutki w postaci blokady profilu, natomiast za chwilę ludzie zapomną o sprawie, polubienia zostaną, a Platforma wyprzedzi w rankingu liczby fanów PiS oraz SLD.

To tylko moje luźne przemyślenia, natomiast myślę, iż warto spojrzeć na sprawę pod innym kątem niż większość internautów. Po pierwszym wpisie na serwisie wykop.pl wszyscy myśleli, że polubienia kupili działacze PO (i to z publicznych pieniędzy!), a sieć wypełniła się wyzwiskami pod adresem Tuska i jego ekipy. Po publikacji na portalu niebezpiecznik.pl nastąpił zwrot o 180 stopni (wśród części prawicowców o 360). A może jednak to ja mam rację i Platforma po raz kolejny zrobiła nas w bambuko?

 

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDokąd, jeśli nie w Polsce?
Następny artykułBroń pancerna w II RP
Maciej Sobieski
Naczelny poganiacz kmiotów z polskiej sceny politycznej, biesiadnik i artysta

Zobacz również