UDOSTĘPNIJ

Po ostatnim zamachu terrorystycznym w Londynie, do którego przyznało się tzw. Państwo Islamskie, temat muzułmańskich imigrantów podróżujących do krajów europejskich znów znalazł się na pierwszych stronach gazet. Wielu zachodnich dziennikarzy odważnie wypowiedziało się na temat tego, dlaczego w Polsce, ale i na Węgrzech, czy w Czechach nie dochodzi do zamachów. Ich wnioski znacząco podzieliły europejską opinię publiczną.

– W Polsce jest niewielu muzułmanów, stąd mało zamachów terrorystycznych – napisał Douglas Murray z brytyjskiego The Spectator. Zaznaczył także, że państwa Europy Zachodniej przez lata kierowały się polityką dialogu z islamistami, przez co narażone są teraz na tak wiele aktów terroryzmu. Dla przykładu zestawił on Polskę, czy Węgry z Francją, którą zamieszkują tysiące muzułmanów, przez co, według dziennikarza, ryzyko znacząco wzrasta.

– Kiedy brytyjscy muzułmanie wysadzili się w metrze, kierownictwo policji, żeby nie robić dymu, wydało oświadczenie, w którym przypomniało nam o pokojowym nastawieniu islamu. Kiedy terrorysta wysadził się w Manchesterze, zabijając 22 młodych ludzi, jedyną rzeczą, o której nie wolno było wspominać, był związek z islamem. Problemem nigdy nie może być islam, ale zawsze nasuwa się tylko jedna odpowiedź – napisał Murray, czym wzbudził w swoim kraju ogromne kontrowersje.

Zachodni czytelnicy podzielili się w kwestii wypowiedzi bezpośrednio łączących islam z islamizmem. Niektórzy uważają, że jest to po prostu krzywdzące dla większości muzułmanów. Coraz więcej osób zaczyna jednak zgadzać się z opinią brytyjskiego dziennikarza, obserwując co rzeczywiście dzieje się we Francji czy Wielkiej Brytanii oraz w Polsce. Nie wiadomo, do jakich kroków i wniosków doprowadzą jednak zachodnie społeczeństwa te przemyślenia.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również