UDOSTĘPNIJ

Najczęściej to ona się porusza, on ją widzi. W następstwie szeregu wydarzeń dostrzegają się nawzajem i patrzą sobie w oczy. Kiedy ten moment następuje, czas przestaje istnieć. Wszystkie kwiatki, motylki, iskierki, króliki i ptaszki przekształcają się z tandetnej ornamentalistyki w arcydzieła. Rzeczywistość odpływa, przestaje przytłaczać. Wszelkie marzenia są prawdopodobne i osiągalne.

Wracają do zwykłego świata już razem i wszystko  mogą zrobić, cokolwiek zamierzą. Ona ma na sobie sukienkę wysadzaną brylantami i urodę najpiękniejszej. On może wyrywać drzewa z korzeniami, jest najmądrzejszy i najprzystojniejszy. Postanawiają przejść przez życie razem. W tym jednym momencie jest to możliwe.

Dwie osoby, które stanowią dwa odrębne wszechświaty, dzięki węzłom połączeń społecznych, stanowiących systemy komunikacyjne mogą zespolić się w jedną jaźń. Czasami się to udaje.

Jeśli przedstawimy media komunikacji, biorące udział w wyżej opisanym wydarzeniu, miłość będzie najważniejszym z nich. Prawda będzie komunikowalna za pośrednictwem piękna. Władza będzie w równowadze. Pieniądz jeszcze nie bierze udziału, zacznie odgrywać swoją rolę później.

Taki stan nie trwa jednak długo. W nowo utworzonym systemie media powinny brać udział w mniej więcej podobnych proporcjach, choć nie muszą być idealnie symetrycznie rozłożone, miłość wciąż pełni rolę wiodącego medium.

Równowaga miłości i prawdy jest przyjaźnią, wielbioną zarówno przez antycznych Greków jak i Abramowskiego. Władza jest wzajemna i wypływa z ustalonych społecznie reguł, które takim relacjom zwykli jesteśmy przypisywać. Podległość kobiety determinowana biologicznie wcale nie musi być koniecznością. Nasza kultura nauczyła się przełamywać uwarunkowania biologiczne.

Komunikacja przez medium pieniądza to, jeśli założymy idealnie jedną jaźń, relacja ego jakim jest para kochanków z alter – całym światem na zewnątrz, całym środowiskiem.

Piękno jest medium wewnętrznym i najlepiej byłoby, gdyby tak zostało. Jego kryteria to też konstrukt społeczny, ale posiadający wielką elastyczność. Idealnym współczesnym archetypem byłby Brad Pitt i Angelina Jolie. Ale jak śpiewała Grażyna Łobaszewska, brzydka Ona i brzydki On też mogą stworzyć ładną miłość. W przypadku Angeliny i Brada piękno zbytnio się rozproszyło, dlatego miłość nie przetrwała.

Nie podejmuję się tutaj nadmiernie wgłębiać się w problem, któremu Władysław Tatarkiewicz poświęcił między innymi „Dzieje sześciu pojęć”. Dla teorii systemów na razie wystarczy wiedza o tym, jak piękno rozkłada się w systemie komunikacyjnym obserwowanego związku, który, jeśli rozkład będzie dobry, przetrwa i przekształci się w rodzinę.

Warto więc zastosować model komunikacji w rodzinie do wyznaczenia jej kierunku rozwoju. Optymalnie byłoby, gdyby wszystkie cztery podstawowe media; miłość, prawda, władza i pieniądz brały udział w budowaniu związku, piękno zaś pełniło funkcję kontrolną, stanowiącą kryterium dopełniające, wykańczające doskonałą budowlę, korygującą ostateczny rezultat.

Jeślibyśmy stworzyli czterowymiarowy układ współrzędnych, możliwy jedynie w wyobraźni, moglibyśmy wyznaczyć kierunek zrównoważonego rozwoju związku. Byłby on funkcją wszystkich zmiennych i pokazywał wyraźnie kierunek, nie jedyny możliwy, ale jedyny, który wart jest podążania.

Nie oznacza to że trzeba podążać wzdłuż linii, to bowiem niemożliwe, nawet statki morskie tego nie próbują. Kierunek idealny jest tylko wartością, do której korygować należy wszelkie odchylenia powstałe w trakcie praktycznej realizacji celów życiowych. Im częściej korekta następuje, tym wierniej wypełniamy zobowiązania wobec siebie i szybciej osiągamy cele pośrednie. Zawsze jednak będziemy mieć do czynienia ze sprzężeniami, które wybijają nas z wyznaczonego kierunku, dlatego potrzebujemy sprzężeń korygujących, autoreferencyjnych. Dlatego warto stosować sprawdzone wzorce, nie zaniedbując kreatywnych poszukiwań.

Nie należy się bać sprzężeń, zwanych także kryzysami. One są nieodłączną częścią całego procesu budowy związku. Trzeba się nauczyć je redukować i wygaszać. Nie jest jednak możliwe przeżywanie tylko szczęścia. Mógłby opowiedzieć nam o tym Eliasz, który spotkał Boga na górze Horeb.

„Tam wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: «Co ty tu robisz, Eliaszu?». A on odpowiedział: «Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Zastępów, gdyż Izraelici opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze i Twoich proroków zabili mieczem. Tak że ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie». Wtedy rzekł: «Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana!». A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty. A wtedy rozległ się głos mówiący do niego: «Co ty tu robisz, Eliaszu?». Eliasz zaś odpowiedział: «Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Zastępów, gdyż Izraelici opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze i Twoich proroków zabili mieczem. Tak że ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie». Wtedy Pan rzekł do niego: «Idź, wracaj twoją drogą ku pustyni Damaszku»” (1 Krl 19, 9-15).

Chociaż więc Bóg jest łagodnym tchnieniem, nie jest w naszej możliwości  odczuć go bez wichury, trzęsienia ziemi i ognia, bo tylko dzięki tym wydarzeniom jesteśmy w stanie odczuć łagodne tchnienie jako obecność Boga. I tylko dzięki naszej wolnej woli mamy możliwość wytrwać lub stchórzyć. Eliasz wytrwał.

Strumienie komunikatów i sprzężenia są jedynym naszym sposobem poznania rzeczywistości, ale wewnątrz nas samych mamy coś wyjątkowego, świadomość i zdolność myślenia, zdolność nadawania sensu i jego interpretacji. Żadne algorytmy, nawet najbardziej skomplikowane nie są w stanie osiągnąć tego poziomu istnienia.

Kiedy więc mężczyzna spotyka kobietę, rozpalają światło i starają się podążać w stronę, którą przedstawiłem. Utrzymywanie tego kierunku buduje rodzinę, która tworzy całą ludzką społeczność. Oczywiście jak zawsze istnieje sporo nietrafnych decyzji, które powodują destabilizację struktury a nawet jej rozpad.

Kiedy więc oboje idą wspólną drogą drogą, z boków pojawiają się zagrożenia. Najczęstsze to zdrada, uzależnienie, obojętność, cynizm, chciwość i żądze. Zaczynają się w postaci rozkosznych, miłych grzeszków, kiedy się pojawiają jedno z kochanków przerywa komunikację przez medium prawdy. Medium to zostaje wygaszane a komunikaty prawdziwościowe przekazywane przez medium pieniądza, władzy lub piękna. Początek zwykle jest niewinny, spojrzenie w inne oczy, łyk alkoholu, działka narkotyku, poker z przyjaciółmi, jakieś miejsce pełne niekompletnie odzianych dam.

Małe rozkoszne grzeszki przeradzają się w smoki, które rosną po to by zabić. Nie wolno pozwolić im urosnąć, musisz zabić je od razu, kiedy tylko je zobaczysz. I nigdy nie wygaszaj medium prawdy, bo wtedy smok zabije Ciebie.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPolicja kupiła kilkanaście elektrycznych radiowozów, ale zapomnieli o… najważniejszym
Następny artykułKurski pozostaje prezesem TVP. Tak zadecydowała Rada Mediów Narodowych
Leszek Smyrski

Socjolog, twórca spółdzielni socjalnych. Obecnie w trakcie studiów doktoranckich. Wcześniejsze wpisy między innymi na Naszych Blogach. Pierwszy artykuł naukowy w którym użyte zostało słowo „złodziejstwo” na określenie wartego odrębnych badań zjawiska społecznego, wydrukowany w „Rzeszowskich Studiach Socjologicznych”. W oparciu o teorię mediów komunikacji Luhmanna stworzyłem wielowymiarowy model komunikacji, który pozwala opisać problemy komunikacyjne, wykorzystywane przez przestępców do
okradania funduszy publicznych. Pozwala także sformułować zasadę zrównoważonego rozwoju, niezbędnego do wydobycia potencjału spółdzielczości.

Zobacz również