UDOSTĘPNIJ

TVN ma kłopoty. Za wyemitowane na swojej antenie materiały stacja będzie musiała nie tylko przeprosić, ale i zapłacić karę finansową.

Wymierzona przez sąd apelacyjny w Warszawie kara dotyczy reportażu wyemitowanego w ramach programu „Uwaga” o tytule „Przywiązali pensjonariusza do kaloryfera”.

Z materiału można dowiedzieć się o tym, że w warszawskim domu opieki społecznej „Bratni Dom” dochodziło do dantejskich scen. Na antenie TVN pokazano między innymi leżącą na zimnej podłodze nagą staruszkę czy przywiązanego do kaloryfera pensjonariusza.

Okazuje się, że materiał był zmanipulowany. TVN został więc zobowiązany do wyemitowania dwuminutowych przeprosin oraz zapłaty 50 tysięcy złotych kary. Ponadto, redakcja ma przyznać, że „materiał nie został zweryfikowany z punktu widzenia rzetelności dziennikarskiej, przez co ukazany został nierzeczywisty obraz opieki nad pensjonariuszam”.

– Okazało się, że pewne małżeństwo pracujące dla Pani Pauliny, postanowiło otworzyć konkurencyjny do niej ośrodek i w tym celu nagrało iście „fabularny” film, jak to przywiązuje się staruszków do kaloryfera, czy pozwala im się spaść z niezabezpieczonego łóżka. Z takim materiałem zgłosili się do programu Uwaga TVN, zaś dziennikarze nie zweryfikowali prawdziwości nagrania oraz wiarygodności swoich źródeł informacji. Co więcej – reporterzy pominęli relacje wszystkich pensjonariuszy, którzy mówili, że z warunków i opieki są zadowoleni. Tak powstały dwa programy, których temat został podchwycony jeszcze w tabloidach i w których Pani Paulina oraz jej działalność zostały przedstawione w najczarniejszych brawach. Realizatorzy programu niezbyt postarali się o ukrycie danych pozwalających zidentyfikować Panią Paulinę, więc fora internetowe zaroiły się od najgorszych wyzwisk oraz życzeń wszelkich możliwych nieszczęść pod jej i jej bliskich adresem. Na program zareagowała nawet Policja. Pani Paulina zmuszona była wziąć w nocnym przesłuchaniu. Ona sama, jak i jej bliscy – mąż i dzieci – przeżyli gehennę znoszenia reakcji otoczenia, jak również wyjaśniania, że nic nie wygląda tak jak przedstawiła to prasa. Nam pozostała batalia sądowa, zakończona sukcesem – napisał mec. Tomasz Tomaszczyk, adwokat właścicielki placówki,

– Celem moich reportaży było ukazanie zależności polegających na tym, że brak spełnienia wymogów przewidzianych prawem dla osób prowadzących zakłady opiekuńcze prowadzi do nadużyć wobec pensjonariuszy. Jako dziennikarz nie mogę pozostać obojętna na sytuacje, gdy starzy ludzie są przywiązywani do kaloryferów. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, iż „Uwaga”, jako program interwencyjny, zawsze będzie reagować na tego typu sygnały – tłumaczy się odpowiedzialna za materiał reporterka.

źródło: wp

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również