UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com/GazetaWarszawsk, wildmaster

Śmierć posła Kukiz’15, Rafała Wójcikowskiego, wstrząsnęła całą Polską. Kiedy 19. stycznia kraj obiegła wieść o tym, że 43-latek zginął w wypadku samochodowym, ugrupowanie Pawła Kukiza odbierało kondolencje od każdej z partii. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy na pewno to wypadek był przyczyną śmierci Wójcikowskiego.

Z rozwikłanie wszelkich wątpliwości postanowili się wziąć śledczy z łódzkiej prokuratury. W piątek rano rusza śledztwo w sprawie śmierci posła Kukiz’15. Jak na razie wiadomo jedynie, że poseł Wójcikowski jadąc swoim Volkswagenem bora utracił panowanie nad kierownicą i uderzył w bariery ograniczające drogę ekspresową.

Choć sprawa wygląda z pozoru jasna, pojawiły się wątpliwości. Nie wszyscy wierzą bowiem w to, że Wójcikowski został ofiarą zwykłego wypadku. Po śmierci posła w sieci pojawiło się wiele kontrowersji. Niejasna jest zwłaszcza kwestia tego, w jakich okolicznościach Wójcikowski utracił panowanie nad samochodem. Internauci wskazywali też po śmierci posła na relację kierowcy, który twierdził, że ratownicy medyczni niewłaściwie udzielili politykowi pomocy.

Wiadomo już, że od 4:00 w piątek przez kolejne trzy godziny przejazd drogą ekspresową S8 będzie niemożliwy. Prowadzone będą bowiem czynności przez łódzkich śledczych.

 – W najbliższy piątek na drodze S8 odbędą się czynności w tej sprawie. Będziemy krok po kroku odtwarzać, jak dokładnie doszło do tego wypadku – mówi prokurator Krzysztof Kopania.

 – Odcinek S8 między węzłami Babsk i Kowiesy. Utrudnienia będą trwały od godz. 4 rano przez trzy godziny – podkreśla Maciej Zalewski z łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również