UDOSTĘPNIJ

W ostatnich miesiącach internauci, dziennikarze i politycy nie zostawiają suchej nitki na funkcjonariuszach odpowiedzialnych za ochronę najważniejszych osób w państwie. Ludzie, którzy powinni być najlepszymi kierowcami w kraju rozbijają samochody częściej niż próbujący zaimponować koleżankom osiemnastolatkowie.

Kiedy wydawało się, że gorzej być już nie może, w kwestii prowadzenia rządowych samochodów skompromitowano się już na wszystkie możliwe sposoby, zdarzyło się TO.

Przed chwilą doszło do zderzenia dwóch rządowych limuzyn. To już jest szczyt kompromitacji. Okazuje się bowiem, że do spowodowania stłuczki funkcjonariusze nie potrzebują nawet osób trzecich.

Jak gdyby tego było mało, to rządowe limuzyny zderzyły się ze sobą tuż przed… siedzibą PiS. Czy mogło być gorzej? Mogło i było. Do całego zdarzenia doszło bowiem na oczach tłumu dziennikarzy, którzy czekali na zakończenie rozmowy Macierewicza i Kaczyńskiego.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również