UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia/Mateusz Włodarczyk

O tym, jak ważną dla polskiej kultury postacią był Zbigniew Wodecki, świadczyć może liczba wybitnych osób, które przybyły na jego pogrzeb oraz sposób, w jaki artysta został pożegnany.

Wodecki został pochowany na najstarszej krakowskiej metropolii – Cmentarzu Rakowieckim. Pogrzeb artysty poprzedziła msza żałobna w Bazylice Mariackiej, prowadzona przez bp Tadeusza Pieronka.

Muzyka żegnała cała plejada wybitnych postaci. Na pogrzebie obecni byli m.in. Jolanta Kwaśniewska, Jacek Wójcicki, Jerzy Federowicz, Andrzej Mleczko, Rudi Schuberth i Andrzej Grabowski. Pojawił się również przedstawiciel Andrzeja Dudy. Odczytał on list od prezydenta.

Hejnalista złożył hołd artyście grając utwór Louisa Armstronga. Beata Rybotycka odśpiewała psalm „Pan jest moim pasterzem”.

– Nie zobaczymy go już, bo poszedł po jeszcze jednego Fryderyka, po najważniejszą Grammy od pana Boga. (…) Żył dla innych, nie dla siebie – powiedział podczas kazania ks. Robert Tyrała.

Rodzina artysty prosiła o nie przynoszenie kwiatów. Zamiast tego zgromadzeni przekazali datki na Małopolskie Hospicjum dla Dzieci.

Po zakończeniu mszy świętej nie będziemy udzielać wypowiedzi mediom, zaś zamiast kwiatów i wiązanek prosimy o przekazanie datków na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci. Zwracamy się z prośbą o okazanie szacunku i powagi, które powinny towarzyszyć uroczystości. Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami i wspierali nas podczas ostatnich dwóch tygodni – napisała rodzina Zbigniewa Wodeckiego na poświęconej artyście stronie.

źródło: fakt.pl

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również