UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikipedia (Marcin Gierasimowicz)

W sobotę zmarł jeden z najbardziej znanych polskich dziennikarzy, Grzegorz Miecugow. Miał jedynie 61 lat, jednak przegrał długą i wyczerpującą walkę z chorobą. W bardzo poruszający, sentymentalny sposób wspomina go więc teraz wielu jego przyjaciół oraz współpracowników, którzy wciąż nie mogą uwierzyć w jego śmierć.

Na najbardziej prywatne wyznanie zdobył się Tomasz Sianecki, który był bliskim znajomym dziennikarza. Opisał on bowiem ostatnie wspomnienie związane z przyjacielem, które pochodzi z momentów tuż przed jego odejściem.

 Raz było lepiej, raz było gorzej. Dzisiaj to było straszne. Nie wiem, czy powinienem takie rzeczy mówić. (…) Grzegorz o 10:00 próbował nawiązać kontakt. Jeszcze o 10:00 mówił, a potem ta straszna choroba zabrała go w ciągu dosłownie kilku godzin – opowiedział mediom Sianecki. Zaapelował on także do widzów, którzy znali Miecugowa z ekranów telewizorów w bardzo konkretnej sprawie.

– Nie róbmy z Grzegorza aż takiej postaci zadumanej, zamyślonego filozofa. Widzieliśmy go nie tylko zamyślonego, idącego z pochyloną głową. Widzieliśmy go też opowiadającego anegdoty, będącego duszą towarzystwa. On przecież też taki był. To nie jest smutas z telewizji – dodał Sianecki w poruszający sposób.

– Ostatnio źle się czuł. W dniu naszej rocznicy, 9 sierpnia, było widać, że jest słaby, drżał mu głos, okazało się przychodził do pracy przez dwa tygodnie, mając gorączkę. Przyjechałem dziś na parking i zobaczyłem jego samochód, bo stąd z pracy został zabrany do szpitala – opowiedział za to Adam Pieczyński, dyrektor TVN 24.

Monika Olejnik dodała także, że Miecugow „był pracoholikiem i za mało o siebie dbał”. Wszyscy jego współpracownicy zapamiętają go jednak tak, jak Tomasz Sianecki – jako prawdziwą duszę towarzystwa i bardzo inteligentnego, pracowitego dziennikarza.

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również