UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/zbigniewstonoga

Choć śledztwo w sprawie śmierci Andrzeja Leppera zostało umorzone w 2011 roku, nie wszyscy wierzą w samobójstwo polityka. Prokuratura odpowiedziała na „okoliczności”, które miały niedawno się pojawić.

Wznowienia śledztwa w sprawie śmierci Andrzeja Leppera domaga się Sławomir Izdebski. Były senator Samoobrony powołał się na „nowe okoliczności”, które mogłyby dowieść, że polityk nie odebrał sobie życia sam.

Nowe światło na sprawę rzucić miały dokumenty wykradzione z biura Leppera w dniu jego śmierci. Mogły one stanowić obciążenie dla znanych polityków, w tym m.in. Leszka Millera. Były premier odciął się od zarzutów.

Dokumenty trafić miały do Jarosława Kaczyńskiego. Izdebski mówiąc o „nowych okolicznościach” powoływał się na publikacje Wojciecha Sumlińskiego. Dziennikarz śledczy uważa, że śmierć Leppera była zabójstwem. Jeszcze pod koniec lutego wskazywał, że kluczową rolę w sprawie odegrać mogą zeznania mjr Tomasza Budzyńskiego, byłego szefa delegatury ABW w Lublinie.

Prokuratura odpowiedziała na informacje o „nowych okolicznościach”. Dziennikarze WP dowiedzieli się w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej, że Budzyński został przesłuchany w lutym. Jednocześnie jednak prokuratura nie słyszała o „nowych okolicznościach”.

źródło: WP

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również