UDOSTĘPNIJ

Ten kotek miał przykry początek swojego życia. Jednak mimo częściowego paraliżu tylnych łapek, nic nie przeszkodziło mu w tym, aby być radosnym kociakiem. 

Mając kilka tygodni kociak ten został wyrzucony z pędzącego samochodu przed lokalnym cmentarzem w Kalifornii. Mężczyzna, który zobaczył całe zdarzenie, szybko zabrał zwierzaka do pobliskiego weterynarza.

Po kilku badaniach okazało się, że kociak ma uszkodzone nerwy. Doprowadziło to do paraliżu jego tylnych łapek.

Kociak miał jednak silną wolę życia, co dało się zauważyć. Poddano go licznym rehabilitacjom. Z dnia na dzień wyglądało to coraz lepiej. Kociak potrafi chodzić już na kolanach i siadać w normalnej pozycji.

Być może już nie odzyska pełnego czucia w łapkach, jednak jest bardzo szczęśliwy z otaczającymi go ludźmi.

źródło: lovemeow .com

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również