UDOSTĘPNIJ
fot. facebook

Kuba Wojewódzki kilka dni temu zapowiedział, że jego następnym gościem w programie będzie urzędujący prezydent Bronisław Komorowski. Jak oświadczył sam Wojewódzki program będzie prowadzony pod hasłem „Dudobus Stop!”.

Odcinek z udziałem prezydenta wywołał ogromne zainteresowanie i media spekulują co będzie jego tematem, jakie wątki będą poruszane oraz czy Wojewódzki tym razem będzie hamował swoje kontrowersyjne zachowanie w stosunku do gościa.

Jeśli wierzyć relacjom osób, które uczestniczyły w piątkowym nagraniu programu to konwencja programu nie odbiegała od normy a Wojewódzki prowadził rozmowę w typowy dla siebie sposób. Jedyną różnicą był strój „wodzianki”, która tym razem nie była skąpo ubrana.

Jak poinformował portal wpolityce.pl, który opiera się na relacji rzekomego uczestnika nagrania podczas rozmowy Wojewódzkiego z Komorowskim były poruszane takie wątki jak suflerka prezydenta, sny o Andrzeju Dudzie i Magdalenie Ogórek oraz legalizacja marihuany.

Na uwagę zasługuje jednak jedna z relacji, która pojawiła się na portalu wykop.pl. Jej autorką jest studentka z Warszawy, która zgłosiła się na udział w programie. Według jej relacji została ona wyproszona ze studia przed nagraniem za to, że próbowała wnieść do studia transparent nawiązujący do fundacji Pro Civili (który został w szatni).

„Trzeba było oddać wszystko do szatni, także żaden trolling nie wchodził w grę. Nie miałam ze sobą napisu, bo został w szatni, jakbym cokolwiek chciała krzyknąć na nagraniu programu to by mnie wyrzucili ze studia. Tak że planowałam spokojnie obejrzeć rozmowę funkcjonariusza TVN z panem Rezydentemrelacjonuje studentka.

Jednak jak wynika z jej dalszej relacji – spokojne zachowanie nie wystarczyło. Tuż przed rozpoczęciem nagrania kobietą, która zostawiła transparent w szatni zaczęła się interesować ochrona i funkcjonariusze BOR.

„BORowika usadzili z tyłu w rogu, a mnie kazali się przesiąść tak by siedzieć obok niego! Ok, myślałam, że mnie już zostawią w spokoju. Ale złudne były moje nadzieje :( Po następnych 10 minutach nauki klaskania :D jednak przyszli po mnie :/ Nie wiem co to za kraj, że pRezydent nie może udzielić wywiadu nie na żywo, bo na widowni siedzi jakaś studentka, która robiła transparenty o Pro Civili. Przecież przy takiej formule programu nie miałam żadnego możliwego ruchu. Krzyknęłabym coś czy zabuczała to by mnie z miejsca wyrzucili. Tak że nie było sensu.” – wyjaśniła studentka.

Chwilę po tym gdy funkcjonariusze BOR zaczęli się interesować kobietą w końcu została poproszona o opuszczenie studia. Jako dowód na swoje słowa studentka nagrała rozmowę z funkcjonariuszem i ochroną, którą można odsłuchać TUTAJ.

bh, źródło: wykop.pl/wpolityce.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również