UDOSTĘPNIJ

Niemcy wchodzą właśnie w okres kampanii wyborczej, w której konsekwencji okaże się kto obejmie rządy na najbliższe lata. Ostatnie badania opinii nie wróżą niczego dobrego dla Polski.

Dwójka głównych kandydatów na nowego niemieckiego przywódcę to – tradycyjnie – Angela Merkel oraz powracający do krajowej polityki były szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

Gdyby szef niemieckiego rządu był wybierany w wyborach powszechnych to zwycięzcą byłby właśnie lider socjaldemokratycznej SDP. Poparcie Schulza w Niemczech jest wyraźnie większe od tego jakim cieszy się aktualna kanclerz Niemiec – 44% w stosunku do 40% tej drugiej.

To oznacza dla Polski rządzonej przez Prawo i Sprawiedliwość tylko jedno – pogorszenie stosunków z zachodnim sąsiadem i co gorsza większy nacisk i ewentualne konsekwencje ze strony Unii Europejskiej, w której Schulz ma ogromne wpływy.

Sam Jarosław Kaczyński nie ukrywa tego, że mając do wyboru Merkel albo Schulza, bez zastanowienia wybiera dotychczasową kanclerz, ponieważ były szef PE wyraźnie jest nastawiony niechętnie do naszego kraju, głównie z uwagi na nasz sprzeciw wobec przyjmowania imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również