UDOSTĘPNIJ

„Super Express” ujawnia ile wydali urzędnicy poszczególnych ministerstw, korzystając ze służbowych kart kredytowych. To, który resort wydał zdecydowanie najwięcej jest ogromnym zaskoczeniem.

Dane obejmują okres od początku kadencji rządu do połowy bieżącego roku. Całkowite wydatki rządowych urzędników wyniosły 2 mln złotych, z czego aż 1,3 mln pochłonęły wypływy ministerstwa środowiska.

Misiło ujawnił wydatki resortów

Do danych obejmujących wydatki ministerstw dotarł poseł Nowoczesnej Piotr Misiło. Dzięki dociekliwości parlamentarzysty wiemy m.in., że  polski resort dyplomacji wydał korzystając z kart zaledwie 202 tys. złotych. Co ciekawe, zdecydowanej większości z tych płatności dokonały dwie osoby – ambasador Polski w Mongolii Michał Łabenda (104 tys. zł) oraz ambasador Polski na Malcie Jolanta Janek (94 tys. zł).

Na rekordowe wydatki ministerstwa środowiska złożyło się aż 139 pracowników resortu. Relatywnie oszczędne okazały się natomiast ministerstwo finansów (225 tys. zł), ministerstwo sportu (205 tys. zł) oraz ministerstwo sprawiedliwości (99 tys. zł).

Przedstawiciele resortów tłumaczą, że służbowe karty wykorzystywane są do pokrywania kosztów delegacji – opłacania rezerwacji hotelowych, transportu etc. Po raz ostatni na temat służbowych kart kredytowych polskich polityków głośno było w 2007 roku, gdy minister ds. korupcji Julia Pitera z PO wytropiła, że jeden z polityków PiS zapłacił służbową kartą 8 zł i 16 gr za kawałek dorsza.

Źródło: wp.pl

Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków

14 pięknych córek polityków, którymi zachwycają się wszyscy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również