UDOSTĘPNIJ
fot. Flickr

TVP Info ujawniło kolejne fragmenty rozmów, zarejestrowanych w restauracji Sowa i Przyjaciele. Nagrania ujawniają, jaką niechęcią ówczesny szef dyplomacji darzył obecnego lidera PO.

W materiale Samuela Pereiry dominują dwa nazwiska. Sikorski i Krawiec. Szef dyplomacji w poprzednim rządzie obgadywał z prezesem Orlenu czołowych działaczy PO. Najmocniej oberwało się Grzegorzowi Schetynie.

– Grzesiu, boczkiem, boczkiem, a jak przychodzi co do czego, to tchórzy.(…) Na miejscu Grzesia bym zagrał, że kandyduję. Grzesiu by dostał – moim zdaniem – do 40 procent, 35, 40 i to by mu dało immunitet na bycie ofiarą czystki, bo wtedy, wiesz, rywalowi nie wypada… i czekasz, aż się Donald wypierdoli. Jak przegra wybory, no to wtedy wbijasz nóż w plecy, nie? – mówi na nagraniu Sikorski.

Były minister spraw zagranicznych jeszcze w 2014 roku nie oceniał Grzegorza Schetyny najlepiej. Widział jego ambicje ale uważał, że nie nadaje się na lidera. Jego zdaniem, obecnemu szefowi PO brakuje charyzmy i obycia.

Znaczy to jest zawsze pływanie, takie wybieranie jakiegoś stanowiska po środku. (…) Zero kreatywności. Każdy z nas powinien sobie zdawać sprawę do czego nadaje, a do czego się nie nadaje. Idealny numer dwa. (…) Taki knajacki styl trochę. To jest za mało na premiera. On nie czaruje ludzi. Donald ma ten czar, ma ten teflon, ma ten koci zmysł, ma te antenki czułe społecznie. Grzegorz niczego z tego nie ma – mówił w rozmowie z prezesem Orlenu Sikorski.

Schetynie oberwało się również od Krawca, który ocenił, że obecny lider PO „nie ma umiejętności przemawiania”. Sikorski mówiąc o Schetynie używał takich słów jak „żulik” i „tchórz”. Wyraźnie dawał do zrozumienia że uważa siebie za bardziej kompetentnego do pełnienia funkcji dyplomatycznych.

Bycie następcą Geremka (chodzi o pełnienie funkcji szefa sejmowej komisji ds. zagranicznych – red.) właśnie daje ci szansę pokazania: a właśnie, że nie. Ja potrafię skomentować expose, ja potrafię się spotkać z moimi odpowiednikami z innych krajów, ja mam swoje zdanie którego ambasadora akceptuję, którego nie. On zrobił nic z tych rzeczy. W ogóle nie zaistniał w tej funkcji. (…) Ma to w dupie. (…) Tak naprawdę chodziło tylko o ten gabinet – mówił w Sowa i Przyjaciele Sikorski.

źródło: Onet

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również