UDOSTĘPNIJ

Kajetan P. to jeden z najbardziej znanych polskich przestępców. Wszystko przez jego fascynację Hannibalem Lecterem, skłonności kanibalistyczne i brutalną zbrodnię, której był sprawcą. Do mediów wyciekły teraz jego obrzydliwe notatki na temat kanibalizmu i seksu.

Kajetan P. przez długi okres nie schodził z pierwszych stron gazet, a jego historia podbijała media. Bibliotekarz został schwytany, ale najstraszniejsze elementy układanki zaczęły wychodzić na jaw długo po aresztowaniu.

Kajetan P. w swoich notatkach nie podpisywał się imieniem i nazwiskiem tylko używał pseudonimu „Lukullus” na cześć znanego wodza z czasów rzymskich, który słynął z wystawiania bajecznych uczt i bycia biesiadnikiem. Powołuje się również na Tydeusa z Kaledonii, czyli wojownika, który przed śmiercią poprosił o głowę swego wroga, by mógł mu rozszarpać zębami mózg. To właśnie uczynił.

– Tommas, włoski skarbnik był obity kijami, poraniony mieczami oraz sierpami, dalej, ukamienowany, porąbany siekierą na kawałki, które przeciągnięto przez plac i spalono wraz z księgami podatkowymi. Wreszcie, wśród powstańców znaleźli się tacy, co zdołali dobyć ze zwłok wątrobę oraz serce, a następnie pożreć je

  Jeżeli chodzi o prywatną kanibalistyczną wendetę, jej jedynym znanym zwolennikiem pozostaje obecnie dr Hannibal Lecter. Doktor szczególnie nie lubi impertynencji oraz chamstwa – za karę chętnie upiecze twoją wątrobę, podając ją z bobem oraz dobrym chianti. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany, swoje przysmaki doktor wozi na pewno w samolocie, zrażony do pasażerskiej kuchni. Bon apetit – dodaje.

Kanibal z Żoliborza pisał również… erotyki.

– (…) B: Wróciłem właśnie z obfitego gaju,

Łączki dostępnej rannemu promieniu,

Gdzie byliśmy już u rozkoszy skraju,

Pieszcząc się nago przy cichym strumieniu,

Przemienną radość twym sutkom sprawiałem –

Tocząc jednego pomiędzy palcami,

Drugiego zawsze językiem głaskałem –

Drgały dwa skrzepłe śmiałymi harcami,

I sam twardniałem pod twoim dotykiem,

Podniety celnie trącałaś akordy,

Brać się pragnąłem z tygrysim wiedz rykiem,

Gotowy pobić miłosne rekordy (…) – czytamy w utworze „I którędyż, cholera?!”.

– (…)Napieraj, piękna, twardymi piersiami, poziomkowymi sutkami,

Pociągle i gęsto niczym żmija się zginaj.

Gdy statki dźwigają się ku niebu,

Ty daj mi pełną wiśnię swych warg (…) – napisał w tekście pt. „Chociaż tarcza skryta…”.

28-latek zamordował Katarzynę J. i odciął jej głowę, a śledczym zeznał, że „był to element jego walki ze słabością ludzką, jaką jest szacunek dla życia, etap na drodze samodoskonalenia”.

 

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również