UDOSTĘPNIJ

Ta informacja jest szokująca, chociaż dla wielu osób będzie potwierdzeniem dawnych podejrzeń. Wyciekła tajna notatka niemieckiego rządu w sprawie Polski. Jej treść jest dramatyczna i mrozi krew w żyłach.

Tajna notatka rządowa zawiera instrukcje, jakie przekazywane są przez niemiecki rząd do głównych mediów naszego zachodniego sąsiada. Wynika z niej, że w kraju nad Renem nie ma właściwie wolnych i niezależnych od polityki mediów.

Jak się bowiem okazuje, dziennikarze głównych dzienników i tygodników opiniotwórczych w Niemczech otrzymują na regularnych spotkaniach z przedstawicielami rządu instrukcje. W nich jest precyzyjnie określona polityka, jaką należy stosować wobec Polski.

Propaganda rządowa

Okazuje się, że w opisie polskiej polityki niemieckie media, jak jeden mąż, mówią to, co zdaniem rządu Angeli Merkel jest słuszne. Pełnią w rzeczywistości rolę tuby propagandowej rządu, używając jedynie zatwierdzonych pojęć i odpowiednich sformułowań.

– Dziennikarze mają testować polską reakcję na krytykę Polski za realizację „putinowskiego modelu władzy”, mają opisywać „antydemokratyczne działania rządu”, kwalifikować Polskę jako „dziki Wschód”, podnosić „demontowanie państwa prawa” i zarzucać, że „paraliżowanie państwa prawa w Polsce zagraża bezpieczeństwu całej UE – czytamy w notatce, która wypłynęła do mediów. – Krytyka ze strony opiniotwórczych dzienników niemieckich ma zastąpić wyrażanie krytyki przez rząd i przedstawicieli koalicji rządzącej – dowiadujemy się także z dokumentu.

Negatywna opinia o Polsce ma wypływać tylko z mediów. Mają być „pasem transmisyjnym Urzędu Kanclerskiego”. Ich rolą jest mówić to, czego nie mogą powiedzieć politycy. Oni bowiem wchodzą w rolę osób otwartych i gotowych zawsze na dialog.

Nie mają prawa zabierać głosu […] i otwierać nowych frontów z Polską – głosi o politykach rządzącej koalicji notatka.

Wolne media w Niemczech?

To nie pierwsza tego typu informacja. Już wcześniej część polskich mediów informowała o spotkaniach między przedstawicielem niemieckiego rządu a dziennikarzami, na których miano ustalać wspólną wersję w jakiejś kwestii.

Podobne kontrowersje pojawiły się blisko dwa lata temu. Wtedy, po sylwestrze w Kolonii, ponad tydzień czekała opinia publiczna na pierwsze informacje o molestowaniach i gwałtach. Także wtedy okazało się, że media milczały na polecenie rządu.

Źródło: newsweb.pl

Jakie sekrety skrywa przeszłość Merkel? 10 nieznanych faktów z życia kanclerz


Elżbieta II unikała płacenia podatków? Ta afera już TRZĘSIE światem!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również