UDOSTĘPNIJ

Porażający dokument wyciekł i został opublikowany w mediach. Jego treść może spowodować rychłą dymisję jednego z najważniejszych ministrów rządu Beaty Szydło – Mariusza Błaszczaka. Szef MSWiA z pewnością jest zszokowany udostępnieniem tej informacji.

Redaktorzy portalu WP.pl dotarli do szokującego dokumentu dotyczącego agresji w polskiej policji. Z raportu, opracowanego na podstawie anonimowych ankiet, przeprowadzonych w grupie losowej 4000 policjantów wynika, że agresja wśród policjantów ma się dobrze i nic nie wskazuje na zmianę.

Szokujące dane, potworne statystyki

Z raportu wynika, że prawie połowa (45%) policjantów uczestniczyło w sytuacji, w której funkcjonariusz zastosował niepotrzebną, zbyt dużą agresję. Większość – 62% respondentów – siebie umieściła w roli jednego z interweniujących policjantów.

ZOBACZ TAKŻE: Opozycja chce zlinczować Błaszczaka! „Mieliśmy rację ws. Tuska, to…”

Jednak 8% funkcjonariuszy stwierdziło, że sami byli tym, który przekroczył granice przymusu bezpośredniego. 31% z badanych stwierdziło, że byli tylko świadkami takiej sytuacji.

Policjanci biją i… uważają, że to jest ok

Wśród rodzajów agresji, jakie stosują policjanci wobec innych osób, jest użycie siły fizycznej (27%), agresja słowna (23%), skuwanie kajdankami (12%). Badani policjanci wskazali jednak także na używanie pałki (8%), zadawanie ciosów (5%), czy używanie środków chemicznych i pozostałych ŚPB (środków przymusu bezpośredniego). Po 1% badanych wymieniło użycie bądź wykorzystanie broni palnej.

ZOBACZ TAKŻE: Nowe, CHORE przepisy. Nie trzeba być policjantem, żeby zabrać Ci dowód rejestracyjny

Okazuje się także, że blisko 1/3 badanych funkcjonariuszy uważa używanie różnych ŚPB za akceptowalne. Nawet jeśli policjant nie znajduje się w stanie bezpośredniego zagrożenia, a na przykład tylko z powodu obelg. W sumie blisko 40% funkcjonariuszy uważa, że większość (31%) lub wszyscy (7%) policjanci znaleźli się w sytuacji, w której byli bardziej agresywni, niż to konieczne.

Porażający dokument… którego nikt nie zna

Elementów raportu jest dużo, bo liczy on aż 131 stron. Opracowany został na podstawie anonimowych ankiet, przeprowadzonych wśród losowo dobranych policjantów. Grupa badawcza wynosi 4 tys. osób.

Jak dowiedzieli się redaktorzy WP.pl, raport został ukryty. Chociaż formalnie nie ma statusu dokumentu tajnego, to media dotarły do niegoa tylko dzięki nieformalnym kontaktom. Dokument był zabezpieczony hasłem.

ZOBACZ TAKŻE: Kompromitacja! Policja w panice okrążyła wóz TVP by nikt nie zobaczył TEGO napisu

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które jest dysponentem dokumentu, nie chce komentować sprawy i odsyła do Komendy Głównej Policji. Tam okazuje się jednak, że dokument nie jest znany.

 – O udostępnienie, wydaje mi się, najlepiej się zwrócić do MSWiA, skoro to oni byli dysponentami – sugeruje rzecznik KGP, Mariusz Ciarka.

Po tym, jak ujawniono treść tego raportu, minister Błaszczak nie będzie mógł spokojnie spać. Porażający dokument ujawnia skalę patologii w podległej mu służbie. Jeśli sprawa zostanie podjęta szerzej przez media i polityków, może to oznaczać nawet dymisję szefa resortu.

9 największych kompromitacji rządu PiS


9 największych kompromitacji totalnej opozycji

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również