UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/nik

Jak sugeruje Gazeta Polska Codziennie wyciek kolejnych nagrań tzw. afery taśmowej może być elementem otwartej wojny jaką Najwyższej Izbie Kontroli wypowiedziało Centralne Biuro Antykorupcyjne. GPC ustaliła, że niedługo przed wyciekiem nagrań z udziałem prezesa NIK, jego instytucja przeprowadziła kontrolę, która miała ujawnić nieprawidłowości w CBA.

Jak ustaliła Gazeta Polska Codziennie, NIK miała przeprowadzić niedawno kontrolę w CBA, w wyniku której ujawniono „pewne nieprawidłowości” w funkcjonowaniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego, prawdopodobnie związane z finansami. Pod koniec września raport z kontroli zawierający ujawnione nieprawidłowości miał zostać przyjęty przez kolegium Najwyższej Izby Kontroli, której przewodniczy Krzysztof Kwiatkowski.

Gazeta sugeruje, że wyciek taśm z udziałem Kwiatkowskiego akurat w tym momencie (nagranie pochodzi z sierpnia 2013 roku gdy Kwiatkowski obejmował urząd prezesa NIK) może być próbą niedopuszczenia do pozytywnego przyjęcia raportu co spowoduje tym samym zamiecenie pod dywan afery w służbach, którą próbuje ujawnić NIK.

GPC przypomina także wcześniejsze raporty NIKu, które zostały przyjęte za prezesury Kwiatkowskiego i uderzały zarówno w obecny rząd jak i służby specjalne. Jednym z najbardziej niepokojących raportów był ten z sierpnia ubiegłego roku mówiący o braku jakiegokolwiek nadzoru organów państwa nad działaniami służb specjalnych tj. CBA.

Podobnie sprawę widzą zagraniczne media, które w obszerny sposób opisują to, że Polskę rozgrywają i działają na jej szkodę jej własne służby specjalne ujawniając „błahe aferki” pokroju „ośmiorniczek Sikorskiego” służące jako tematy zastępcze by przykryć o wiele większe przestępstwa, których dopuszczają się nie tylko najwyżej postawione w państwie osoby ale całe instytucje będące nierzadko silnie upolitycznione. Rosyjska prasa posunęła się nawet do drwin prześmiewczo oświadczając, że „Polska musi się obawiać własnych służb, nie Kremla„.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh, źródło: GPC/newsweek

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również