UDOSTĘPNIJ

Wielu przekonuje, że wybory prezydenckie w 2016 roku są najbardziej szalone i na zawsze zmienią kampanie, które poruszają całe Stany Zjednoczone. Chodzi o ostry język, show i postać Donalda Trumpa, który niespodziewanie pokonał wszystkich republikańskich kandydatów. Jak wynika z reakcji amerykańskiej opinii publicznej, kampania z 2015 i 2016 roku otwiera bramy dla… kandydatów z Hollywood czy świata rapu. 

Po karierze aktorskiej na zwrot ku polityce zdecydował się Arnold Schwarzenegger, który został gubernatorem Kalifornii. Jednakże, jego kolega z branży idzie o krok dalej. Dwayne Johnson przekonywał w rozmowie z GQ Magazine, że poważnie rozważa kandydowanie na prezydenta USA. Reakcja internautów sugeruje, że miałby spore poparcie.

– Nie odrzucam polityki. Myśl o zostaniu prezydentem jest kusząca. To byłaby możliwość wpływanie na los ludzi na globalną skalę. Jednakże, wcześniej mam trochę rzeczy do zrobienia – mówił były mistrz WWE i aktor (Szybcy i Wściekli, Herkules, Sztanga i Cash).

Natychmiast w mediach zaczęto wymieniać powody, dla których Johnson powinien startować, co jeszcze bardziej go zachęciło. Internauci zaczęli masowo deklarować, że poprą aktora. Z kolei komentatorzy przekonują, że scena polityczna w USA się zmienia , a ekscentryczne, bogate osoby spoza świata polityki mają coraz większe szanse, co potwierdziły sukcesy Donalda Trumpa.

Start w wyborach rozważa również Kanye West, znany raper, który po raz pierwszy wspomniał o swoich planach podczas gali MTW Music Awards. Do 2020 roku jeszcze mnóstwo czasu. Eksperci przekonują jednak, że najprawdopodobniej pojawi się jeszcze kilku nietypowych kandydatów, a wybory w 2020 roku będą należeć do najbardziej szalonych w historii kraju.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również