UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia

Mimo iż głosowanie w wyborach parlamentarnych w Holandii możliwe jest zaledwie od kilku godzin to Geert Wilders – przewodniczący Partii na rzecz Wolności uważa, że jego ugrupowanie już odniosło zwycięstwo w tym wyścigu. Za takowe uważa to, że postulaty partii trafiły w końcu do debaty publicznej.

Już odcisnęliśmy nasze piętno na tych wyborach. Każdy mówi o naszych tematach – argumentuje Wilders

Według sondaży to jednak Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji pod przewodnictwem obecnego premiera Holandii – Marka Ruttego ma największe szanse na otrzymanie największego poparcia wśród wyborców. Sytuacja jest, jednak otwarta, ponieważ procentowe różnice między ugrupowaniami będącymi na szczycie sondaży osiągają poziom błędu statystycznego.

W związku z powyższym zwycięska partia będzie musiała prawdopodobnie wstąpić koalicję, a to oznaczałoby, że mimo pozytywnego nastawienia partia Wildersa nie będzie miała możliwości rządzenia. Powodem tego są deklaracje członków pozostałych ugrupowań, którzy utrzymują, że nie będą współpracować z Partią na rzecz Wolności, uznając ją za populistyczną.

Dzisiejsze wybory parlamentarne w Holandii to kolejne w Europie, w których ruchy eurosceptyczne i antyimigracyjne liczą na dojście do władzy. Jeszcze w tym roku czeka nas prawdopodobnie podobna sytuacja we Francji i Niemczech.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również