UDOSTĘPNIJ

Neoliberalny kapitalizm potrafi odmiennie wyglądać i w zróżnicowanym stopniu gnębić podległe mu ludy, ale są cechy, które przypisane mu są jakby z góry. Wybory parlamentarne. 25 lat po ?odzyskaniu wolności? Polacy mają do wyboru między PO, PiS czy SLD. Między wszystkimi tymi, którzy prywatyzację i ?wolny? rynek uznają za nieodłączne atrybuty demokracji. Zbyt długo zajęło by udowadnianie tej tezy, ale najlepszym podsumowaniem jest chyba obecny stan polskiego społeczeństwa zestawiony ze składem wszystkich rządów po 1989 roku.

Pora więc na Ukrainę. Euromajdan, choć był wyrazem społecznego niezadowolenia między innymi z powodów ekonomicznych (obalony Prezydent Janukowycz niemalże z lubością pokazywał narodowi co to znaczy ?rozwarstwienie dochodów?) doprowadził tylko do przechylenia wektora w polityce zagranicznej. Innym pytaniem jest czy to zmiana trwała. Wśród przodujących na Ukrainie partii politycznych mamy wysyp inicjatyw oligarchów. Poroszenko, Jaceniuk, Tymoszenko ? ich organizacje to faworyci nadchodzącego głosowania. Wśród nacjonalistów walka między Ljaszką, Tiahnybokiem i Jaroszem o to kto w nowym parlamencie zdobędzie więcej mandatów. Lewica? Opozycja? Tak, ale tylko ta koncesjonowana przez odsunięty od władzy klan oligarchiczny. Na nic więcej ponad ukraińską wersję SLD się nie zapowiada. Oto pierwsze zwiastuny zachodniego modelu demokracji.

Trwająca wojna domowa i głośna propaganda rozbudza w Ukraińcach nastroje nacjonalistyczne, a przez to wycisza wątek klasowy, który w przyszłości może być kluczem do realnych przemian za naszą wschodnią granicą. Być może w tym przypadku zadziała zasada ?im gorzej tym lepiej? bo choć z jednej strony Ukraina już od lat pogrążona jest w permanentnym kryzysie gospodarki i państwowości to z drugiej właśnie ten stan faktyczny powinien pobudzić Ukraińców do działania. Przyzwyczailiśmy się w Polsce do traktowania z nieuzasadnioną wyższością narodów żyjących na wschód od nas podczas gdy Białorusini stosując alternatywny model zarządzania i ekonomii zdają się nas wyprzedzać nawet w statystykach tworzonych przez niezależne ośrodki badawcze. I tak naprawdę coraz więcej Polaków to zauważa, choć sącząca się przez neoliberalne ścieki antybiałoruska propaganda jeszcze skutecznie wycisza w nas krzyk ?ręce precz od Łukaszenki?. Gdyby jednak na Ukrainie znalazł się ktoś podobny kto całkowicie wyciszyłby podziały etniczne i zajął się budową państwa sprawiedliwości społecznej ? wówczas obraz naszych wschodnich sąsiadów zostałby pozytywnie dopełniony.

Tego zresztą należy życzyć Ukraińcom żeby nie dali się pogrążyć w odmętach pseudodemokracji liberalnej krzyczącej z billboardów ?gnębiąc sąsiada ? budujesz swoje bogactwo?. Oderwanie oligarchów od problemów społeczeństwa wyklucza możliwość przeprowadzenia przez nich jakichkolwiek postępowych zmian. Skład klasowy ukraińskich elit politycznych wymusza wręcz stanie przez nich na straży obecnych, reakcyjnych reguł gry. Oby zrozumiało to społeczeństwo, także u nas w Polsce gdzie skala problemu jest może mniejsza, ale istota ta sama.

Artykuł ukazał się w Dzienniku Trybuna

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułOdpowiedź na artykuł Piotra Szumlewicza ?Wprowadźmy jawność płac?
Następny artykułFaszyzm a KNP
Tomasz Jankowski
Sekretarz Generalny ZMIANY

Zobacz również