UDOSTĘPNIJ

Bycie globalnym mocarstwem nie jest takie proste. Trzeba cały czas zabiegać o wpływy na różnego rodzaju ziemiach, bratać się z różnymi władcami i robić tak, aby utrzymać swoją mocarstwowość. A jak wiemy apetyt rośnie w miarę jedzenia. A co jeśli będziemy świadkami powstania nowego globalnego mocarstwa?

 

Era świata zachodniego.

Na przestrzeni wieków mieszkańcy świata zachodniego przyzwyczaili się do ich hegemonii nad światem. To przecież Europejczycy odkryli i ucywilizowali resztę świata. To ludzie zamieszkujący Europę uważali, że są najmądrzejsi na całym globie ziemskim. Dorobek kulturowy i techniczny nie neguje tego, jednak w czasach coraz bardziej narastających napięć na całym świecie porządek polityczny może ulec zmianie. Do tej pory historia była świadkiem dwóch wojen światowych. Po pierwszej wojnie światowej prym na świecie wiodły państwa europejskie. Po drugiej wojnie światowej z racji wielkiego wyniszczenia Europy i wielu innych czynników do roli hegemona urosły Stany Zjednoczone. Dzisiaj żyjemy w erze dominacji amerykańskiej. Każda wojna, a tym bardziej globalna zmienia porządek na terenie, na którym panują walki.

Hegemonia USA w Europie trwa od czasów zimnej wojny. Osoby żyjące w czasach PRL-u zapewne pamiętają taką tęsknotę i chęć posiadania czegoś wyprodukowanego w “zachodnim świecie” zza żelaznej kurtyny. Bo przecież wszystko, co było z USA było lepsze. Do tej pory ta opinia pokutuje w Polsce. Ale nie o tym chciałem pisać. USA uzależniły finansowo  Europę od siebie poprzez plan Marshalla. Kolejnym etapem kontroli Europy przez USA było NATO. Ostatnio natrafiłem na opinię jednej z osób będących protoplastą NATO, że sojusz północno- atlantycki powstał, aby powstrzymać mocarstwowe zapędy Niemiec oraz trzymać Rosję z dala od Europy. Dlaczego NATO w perspektywie obserwowanego od niedawna konfliktu w środkowej i wschodniej Europie nie ma racji bytu postaram się przedstawić nieco później.

 

Narodziny nowego mocarstwa.

Od jakiegoś czasu kandydatem do zastąpienia Stanów Zjednoczonych w roli supermocarstwa są Chiny. Po części jest to związane z działaniami USA, które z Chin zrobiły wielką fabrykę produkującą bardzo tanio produkty dla Zachodu. Chiny w kilku rankingach wychodzą na prowadzenie jeśli chodzi o gospodarkę deklasując tym samym USA. Ludzie mieszkający w Europie kojarzą Chiny z tanimi produktami niskiej jakości. Ten stereotyp stracił swój sens i przełożenie w faktach. Chiny pod względem technologicznym doganiają Japonię. Jeśli chodzi o chociażby o budowanie dróg, Chińczycy potrafią wybudować kilka tysięcy kilometrów dróg rocznie. I to najczęściej są drogi sześcio lub więcej pasmowe. Zdajmy sobie sprawę z tego, że Chiny jest to cała cywilizacja, która trwa nieprzerwanie od pięciu tysięcy lat. A teraz widzimy coraz bardziej narastający wpływ tego państwa na sytuację geopolityczną świata.

 

Walka sił na Ukrainie.

Minął rok od wydarzeń na kijowskim Majdanie. Wiele osób w Polsce ta sprawa bardzo emocjonowała. Często wtedy pojawiały się obawy, co do zagrożenia Polski ze strony Rosji. Kilka osób zadawało sobie pytanie jak doszło do Majdanu i kto to wszystko sfinansował. Już dzisiaj wiemy, że dzienne utrzymanie osób na Majdanie pochłaniało wielkie środki pieniężne. Część tych środków zapewnili oligarchowie ukraińscy m.in. Petro Poroszenko. Kolejnym darczyńcą były Niemcy (dokładnie UE) a także USA.

Obecność USA na Majdanie najbardziej uwidoczniła się poprzez filmik “I’m a Ukrainian”. Zapewne wiele osób go widziało. Był to filmik, na którym młoda dziewczyna po angielsku opowiada, jak to Ukraińcy walczą o wolność na Majdanie. Zastanawiające jest to, że ta “spontaniczna” odezwa do świata została bardzo profesjonalnie zrobiona. Świadczyć o tym może chociażby światło. Poźniej okazało się, że ten film został nakręcony przez amerykańską organizację A Whisper to a Roar. Zajmują się oni prezentowaniem filmów dotyczących walki o demokrację. Jeden z producentów tego filmu jest powiązany z Departamentem Stanu USA. Widzimy też dokładnie, jak obecny prezydent Ukrainy ucieka się do Unii Europejskiej i USA.

 

Polska w tej układance.

Jak więc w tym wszystkim, co po krótce przedstawiłem ma się sprawa Polski i jej interes narodowy? Od 25 lat widzimy nieudolność rządów polskich na arenie międzynarodowej. Nie sposób tu zaprzeczyć tezie pana Stanisława Michalkiewicza, że w Polsce działają trzy liczące się agentury: rosyjska, niemiecka i amerykańsko- żydowska. Mamy tego dowód w prowadzeniu negocjacji naszych przedstawicieli na arenie międzynarodowej. Jak podaje wielu analityków rzetelnie przedstawiających sytuację w Europie podaje, że takie mocarstwa, jak Niemcy, czy Rosja nie chcą mieć między sobą żadnej innej stolicy.

Bagatelizowanie roli Polski uwydatnia się również poprzez politykę Merkel i Putina prowadzonej za plecami Polski. Nie sposób tu nie wspomnieć o gazociągu North Strem, który łączy te dwa państwa omijając Polskę. Tak samo polityka UE względem Rosji jest śmiem twierdzić tylko graniem najsłabszą kartą, aby pokazać, że coś się egzekwuje od Rosji, lecz nie za bardzo dotkliwie dla niej. Polska więc powinna przede wszystkim zacząć przedstawiać swoje postulaty. Ważnym elementem jest także nie zrobienie z siebie pożytecznego idioty, który będzie ginął na życzenie innych “sojuszników”.

“Paradoksalnie to właśnie relatywna słabość Rosji nie powodująca poważnego alarmu w Waszyngtonie może wprowadzić elementy bardzo niebezpiecznej i ryzykownej gry dla Polski.  To  jest  też  element,  który  jest  przeoczany  często  w  Polsce,  a  to  on  zmienia rozkład  interesów  pomiędzy  stronami  rozgrywki  ukraińskiej.  Do  realizacji  planu

Amerykanów  poza  walczącą  Ukrainą  z  powodu  geografii  idealnie  nadają  się  Polska  i położona  nad  Morzem  Czarnym  Rumunia  jako  swoiści  prokurenci  sprawy amerykańskiej działający na rzecz zakotwiczenia świata atlantyckiego w sercu Europy pomiędzy rewizjonistyczną Rosją, a nieprzewidywalnymi Niemcami.” – Możemy przeczytać w analizie Jacka Bartosiaka, którą w całości polecam.

Polska w tej całej układance może jeszcze stać się bardzo liczącym graczem, który wyłoni się na zgliszczach dawnych potęg. Aby jednak tego dokonać trzeba wyrwać naszą Ojczynę z rąk wcześniej wspomnianych przeze mnie agentur. Nie warto liczyć na żadne gwarancje mocarstw, które zapewniają pomoc, ponieważ zarówno NATO, jak i UE są rozbrojone militarnie, a USA bardziej martwi się walką z Państwem Islamskim, a także Chinami, które starają się o dominację na Pacyfiku. Świadczy o tym szczyt NATO w Newport, który obalił mit o istnieniu czegoś takiego, jak zjednoczony Zachód. Jedynym wyjściem Polski i Polaków jest wyłączenie się z tej gry, oraz obserwowanie, czy nie będziemy świadkami nowej ery. Ery dominacji azjatyckiej.

Tekst pierwotnie został opublikowany w tygodniku Polska Niepodległa.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułKonflikt Palikota z Biedroniem. Będzie transfer do SLD?
Następny artykułKorwin-Mikke po włosku o dostępie do broni palnej (Wideo + tłumaczenie)
Maciej Skotnicki

Z zamiłowania obserwator polskiej rzeczywistości społeczno- politycznej. Student kierunków humanistycznych na technicznej uczelni. Prezes stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej i publicysta tygodnika Polska Niepodległa.

Zobacz również