UDOSTĘPNIJ

O rozróbie, jaką zrobili parę dni temu w Tottenhamie polscy nacjonaliści z organizacji Zjednoczeni Emigranci, słyszał już chyba każdy. W skrócie: Zjednoczeni Emigranci wyrazili twardo i dobitnie sprzeciw wobec mniejszości narodowych w UK… oh, wait. A sami to kim są?

Przypomina mi się tu ludowa mądrość, która głosi, że po wejściu na drabinę należy ją kopnąć, by nikt inny na nią nie wszedł. Najwyraźniej wzięli ją sobie do serca polscy narodowcy. Polacy sami są obiektem narastającej niechęci i buludupy ze strony narodowców brytyjskich (oskarżani są przez nich o „zabieranie miejsc pracy” rodowitym Brytyjczykom). Polacy są tam imigrantami, podobnie jak Hindusi, Pakistańczycy, Kenijczycy i miliony innych mieszkańców UK obcego pochodzenia. Przyłączanie się zatem Polaków do nagonki na imigrantów jest oznaką braku instynktu samozachowawczego. Wszak nacjonalistyczna brytyjska UKIP zamierza – po wystąpieniu z Unii Europejskiej – zamknąć granice dla imigrantów. Ucierpią na tym również Polacy. Tym bardziej szokuje, że niektórzy Polacy popierają UKIP. Albo kierują się wspomnianą anegdotą o kopaniu drabiny, albo chcą podlizać się narodowcom brytyjskim, licząc na ulgowe traktowanie po ewentualnym przejęciu władzy przez nich.

PS. Wczoraj w Toruniu rozmawiałem z Polakiem mieszkającym w Wielkiej Brytanii (obecnie na urlopie w Polsce). Popiera on UKIP, uważa że „Korwin i Farage zrobią porządek w Europie”. Chwilę później narzekał, że pracodawca go źle traktuje i że procesował się z nim o łamanie praw pracowniczych. I właśnie dlatego popiera Korwina, chcącego likwidacji Kodeksu pracy i Farage’a, chcącego pozbyć się imigrantów z UK?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również