UDOSTĘPNIJ
źródło: wordpress.com, nationalgeographic.com

Ubiegłego weekendu na pewno nie zapomni pewna mieszkanka Teksasu, której Tornado zapewniło niezapomniane przeżycia. 60-letnia kobieta dzięki potężnej trąbie powietrznej miała zapewnione mycie z wirowaniem.

Nieprawdopodobna historia miała miejsce w Teksasie w ubiegły weekend. Wtedy to przez południowy stan USA przebiegła fala tornad, które zniszczyły wszystko na swojej drodze. Jedno z nich, mające 700 metrów średnicy i wirujące z prędkością 200 km na godzinę, przeszło przez środek domu pewnej Teksanki.

Kobieta szybko schroniła się w wannie, gdzie liczyła na to, że trąba jej nie porwie. Nie wiedziała, jak bardzo się myli. Słup wirującego powietrza wyrwał wannę z podłogi i porwał ją razem z ukrytą wewnątrz 60-latką. W taki sposób Teksanka została przetransportowana do… pobliskiego lasu.

To właśnie w nim ratownicy znaleźli kobietę, która nieprzytomna leżała w wannie. Okazało się, że chociaż była w samym środku tornada, praktycznie nic jej nie jest. Poza rozcięciami i siniakami 60-latka nie doznała większych obrażeń.

 – Jedyna rzecz, którą pamięta, to że tornado nadeszło z południowego zachodu i przeszło przez środek jej domu. Jej wanna została wyrwana z łazienki, a gdy wszystko się skończyło, kobieta znalazła się w lesie niedaleko domu – relacjonuje Jason Hansford, badacz tornad, który rozmawiał z kobietą.

Nie bez powodu 60-latka schroniła się przed tornadem właśnie w wannie. Amerykanie są nauczeni, że przed skutkami tornada uchronić ich może ukrycie w wannie. Ta jest na tyle ciężka, że tornado nie ma być w stanie jej podnieść. Cóż, tym razem wanna zagrała rolę niesamowitego latającego pojazdu, a nie schronu przed wściekłym żywiołem.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również