UDOSTĘPNIJ

Martyna Wojciechowska jest dziennikarką, pisarką i znaną podróżniczką. W ostatnim czasie w mediach społecznościowych pojawiło się wiele poruszających wyznań wielu znanych osób. Dołączyła do nich także i ona.

W Internecie trwa akcja „#metoo – ja też”. Biorą w niej udział kobiety z wszystkich stron świata. Jest to reakcja na zatrważające wieści dobiegające z Hollywood związane z molestowaniem aktorek. Kobiety za pomocą tagu „metoo” opisują własne doświadczenia związane z molestowaniem.

Wśród nich znalazła się także Martyna Wojciechowska. Opowiedziała ona, jak była molestowana przez lekarza. Dramatyczna historia jest tym gorsza, że lekarz, który ją molestował, jest obecnie słynnym w całym kraju, uznanym profesorem medycyny, a jej został polecony przez rodzinę.

– Byłam bardzo młodą kobietą. Lekarz był docentem, teraz jest profesorem. Już wtedy był poważany, poleciła mi go rodzina. Ufałam mu, wierzyłam, że robi wszystko, żeby pomóc mi w problemie zdrowotnym. Przecież to znany lekarz – myślałam – nie mógłby mnie skrzywdzić, może mi się wydaje, może to moja wina? Jednak sposób, w jaki mnie badał, nie był związany z konieczną diagnostyką – opisuje dramatyczne doświadczenie Wojciechowska.

Słynna podróżniczka wspomina, że sytuacja doprowadziła ją do strachu i niepewności. Wstydziła się komukolwiek do tego przyznać, po prostu nigdy więcej nie poszła do tego lekarza. Po lata jednak znów go spotkała.

– Byłam już rozpoznawalna, z sukcesem, czułam się silną kobietą. A jednak na jego widok zrobiło mi się gorąco, zdrętwiałam, poczułam ten sam lęk, którego doświadczyłam wiele lat wcześniej – wspomina podróżniczka.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Tak wyglądało "słodkie" życie gwałciciela z Rimini - plaża, garnitury, markowe ciuchy... [ZOBACZ!]


Czyją córką jest Małgorzata Rozenek? Zdziwisz się! Zaskakujące powiązania rodzinne znanych ludzi

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również