UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, flickr.com

Huragan Irma wciąż rządzi bezwzględnie na Karaibach. W sobotę potężny żywioł niemal starł z powierzchni ziemi kilka wysp. Na jednej z nich są Polacy, którzy po walce z żywiołem skontaktowali się z ojczyzną. Jak podają, zostali uwięzieni, a sytuacja jest dramatyczna.

O tym, że z Irmą nie ma żartów, przekonali się Polacy obecni na wyspie Sint Marteen. Wyjechali tam na wakacje, jednak dopadł ich najpotężniejszy huragan zarejestrowany na Atlantyku. Z ich relacji wynika, że sytuacja na wyspie jest opłakana. Polacy i wszyscy mieszkańcy są na skraju wyczerpania psychicznego. Niemal wszyscy turyści zebrali się na lotnisku, czekają na kolejny odlot, by uciec przed żywiołem.

– Tu jest tłum ludzi, około dwóch tysięcy osób. Na miejscu jest też wojsko. Jeżeli dojdzie do podbramkowej sytuacji, ludzie zaczną na siebie napierać. Nie przeżyjemy kolejnego huraganu, nasz hotel tego nie wytrzyma. Chcemy wylecieć jak najdalej stąd – mówi Polka, która czeka na odlot z wyspy.

Jeszcze straszniej ma wyglądać sytuacja wewnątrz Sint Marteen. Inna grupa Polaków została w jednym z hoteli. Zgodnie z tym, co mówią, budynek jest pozbawiony okien i dachu, po przejściu Irmy. Polacy boją się wyjść nawet na zewnątrz. Nie chodzi jednak o silne burze i wichurę, ale o przestępców, którzy grasują po ulicach i rabują sklepy. W słowach pełnych beznadziei mówią, że nie przeżyją tego huraganu.

źródło: rp.pl

Czy husaria nosiła skrzydła? Możesz się zdziwić! Znane fakty historyczne, które nie są prawdą

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również