UDOSTĘPNIJ
fot. YouTube/Betsson Polska

Jacek Gmoch legendarny polski piłkarz, trener i działacz PZPN, opowiedział w ostatnim wywiadzie o swoich wspomnieniach z dzieciństwa. Jedno z najstraszniejszych wydarzyło się, gdy miał zaledwie pięć lat, jego ciężar jednak odczuwa do dziś. To, co opowiedział, jest doprawdy wstrząsające. 

Trener reprezentacji Polski w latach 1976-1978 urodził się 13 stycznia 1939 roku w podwarszawskim Pruszkowie i tam też spędził II wojnę światową. Choć podczas jej trwania Gmoch był bardzo mały, sporo pamięta. Nic dziwnego, traumatyczne przeżycia z najmłodszych lat pozostają w pamięci na zawsze.

Oczami dziecka

Legenda polskiej piłki przywołała dramatyczne wspomnienie z 1945 roku, czyli samego końca wojny. Wtedy to na własne oczy  widział, jak Niemcy zabili niewinnego człowieka. Pamięć o tym pomogła mu w późniejszym kształtowaniu poglądów.

– Pamiętam, jak na moich oczach zastrzelili człowieka. W Pruszkowie, w 1945 roku. Widziałem to, pamiętam. Widziałem to – relacjonuje Gmoch.

To nie oni zaczęli

Trener ma także jasne poglądy, jeśli chodzi o to, kto wywołał II wojnę światową. Dziś uchodzić mogą one za kontrowersyjne, czego ma pełną świadomość. Jego zdaniem to nie naziści rozpętali piekło lat 1939-1945, a Niemcy, którzy sami wynieśli Adolfa Hitlera do władzy. Dla Jacka Gmocha świadomość tego jest doskonałą przestrogą na przyszłość.

– Tę wojnę zaczęli Niemcy. Nie żadni naziści czy hitlerowcy. To zrobili ogłupieni przez Hitlera Niemcy, którzy wybrali go na kanclerza, a później poszli za niego walczyć. Wiem, że lepiej o tym zapomnieć, lepiej to wymazać – szczególnie chciałaby tego niemiecka propaganda szerząca bajki o nazistach – ale nam, Polakom, nie wypada. […] Uważam, że słusznie przebaczyliśmy Niemcom. Ale zapomnieć nigdy nie możemy. Bo znajomość historii pozwoli nam zapobiec podobnym wojnom – wyznał były sportowiec.

źródło: sport.pl

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła

10 POTĘŻNYCH kataklizmów, które wstrząsnęły ludzkością

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również