UDOSTĘPNIJ

Atak chemiczny, do którego doszło w północnej Syrii zostanie zapamiętany jako jeden z najokrutniejszych w historii konfliktu, dewastującego kraj od 6 lat. 

Do ataku doszło we wtorek w Idlib. Wypuszczony z samolotów bojowych toksyczny gaz uśmiercił co najmniej 70 osób. Kolejne 100 zostało przetransportowane do pobliskiego szpitala. Wśród ofiar śmiertelnych jest 20 dzieci.

Krajobraz po ataku przypominał horror. Wśród ciał siedzieli ocalali. Tamowali krew z nosa i ust. Trzęśli się w konwulsjach. Ratownicy starali się obmywać ciała ofiar, aby jak najszybciej pozbyć się z nich resztek chemikaliów.

Armia prezydenta Baszara al-Asada zaprzecza, jakoby miała korzystać z broni chemicznej. Według danych ONZ, od początku konfliktu dopuściła się tego trzy razy.

 – Kiedy wszedłem do szpitala zobaczyłem wiele okropnych scen. Ludzie się dusili byli poparzeni. Widziałem martwe dzieci. Była też cała rodzina: matka z trójką dzieci. Wszyscy martwi – relacjonował jeden z miejscowych lekarzy.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również