UDOSTĘPNIJ
fot. twitter/ @thevocaleurope

Dla bawiących się w Stambule osób, sylwestrowa zabawa przerodziła się w prawdziwy horror, który zapamiętają do końca życia. W wyniku zamachu zginęło 39 osób, a przynajmniej drugie tyle zostało rannych. Ci, którzy przeżyli, postanowili opowiedzieć o swoim dramacie.

– Dobrze się bawiliśmy, nagle wszyscy zaczęli uciekać. Mój mąż powiedział: „Nie bój się”, po czym przewrócił się na mnie. Ludzie po mnie przebiegali – powiedziała wstrząśnięta Sinem Uyanik w rozmowie z Haber 7. Sinem jest jedną z osób, które przeżyły masakrę.

. – Wtedy zemdlałam. Gdy odzyskałam przytomność mój mąż był cały we krwi. Ludzie byli zbroczeni krwią – dodaje. Zaznaczyła też, że aby uciec z klubu była zmuszona odargnąć przygniatające ją ciała martwych oraz rannych osób. Mąż kobiety trafił do szpitala.

– Nie widziałem kto strzelał, ale gdy padły pierwsze wystrzały ludzie zaczęli uciekać. Policja zjawiła się szybko – twierdzi natomiast Turecki piłkarz Sefa Boydas. Także i on przebywał w klubie, kiedy zjawili się terroryści. Na szczęście udało mu się szybko uciec.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również