UDOSTĘPNIJ

Bojownicy Państwa Islamskiego zasłynęli niezwykłą brutalnością, pogardą dla ludzkiego życia i dziedzictwa historycznego. Jedną z najpowszechniejszych metod walki religijnej przez nich stosowanych jest gwałt, zwykle na nie-muzułmankach. Pewna jazydka, której udało się zbiec z niewoli, zdecydowała się opowiedzieć swoją historię.

Los kobiet mieszkających na terenach okupowanych przez Państwo Islamskie jest niezwykle ciężki. Często padają ofiarą mordów, gwałtów i handlu ludźmi, poprzez który stają się niewolnicami zwyrodniałych terrorystów. Jedną z nich jest 24-letnia Nadia Murad, pochodząca z Iraku Kurdyjka i jazydka.

Jazydyzm jako synkretyczna religia łączy w sobie elementy wielu religii w tym także islamu. Na to, jak dżihadyści traktują jej wyznawców, aż braknie słów. Mężczyzn zwykle mordują, a kobiety sprzedają w niewolę, w której czeka je coś często gorszego od śmierci.

– Nigdy nie jest łatwo opowiadać tę historię. Za każdym razem, gdy o tym mówię, przeżywam to na nowo. Mam jednak świadomość, że moja historia, opowiedziana uczciwie i rzeczowo, jest najlepszą bronią, jaką mam przeciwko terroryzmowi i zamierzam ją wykorzystać, dopóki nie staną oni przed sądem – pisze w wydanej 14 listopada książce, „The Last Girl: My Story of Captivity and My Fight Against the Islamic State”.

Zabrana młodość

Dziś Nadia ma 24 lata, a z jej rodzinnej wsi Kocho porwano ją w wieku lat 21. Była jedną z 7 tys. kobiet i dziewcząt wywiezionych z domów na targ niewolników. Mężczyzn i starsze kobiety zamordowano. Do wszystkiego doszło w 2014 roku, wtedy też zginęła większość jej braci i matka.

Murad trafiła do domu sędziego ISIS Hajjija Salmy, którego była czwartą seksualną niewolnicą. Jak twierdził gwałt, był formą pomocy dla Kurdyjki, gdyż jako jazydka jest po prostu niewierną w oczach islamu. Nie był on jednak ostatnim, który był jej „właścicielem”. Nadia opowiada, jak wyglądało jej życie w ciągłej niepewności.

– W pewnym momencie był gwałt i nic więcej. To stało się moim dniem. Nie wiesz nigdy, kto teraz otworzy drzwi i nie wiesz, czy dziś już jest najgorzej, czy jutro będzie jeszcze gorzej – podkreśla.

Droga do wolności

Kobieta dwukrotnie próbowała uciekać, by walczyć o życie i wolność. Za pierwszym razem błyskawicznie ją pojmano i poddano brutalnej karze. Strażnicy i przyjaciele jej ówczesnego poczęli ją zbiorowo gwałcić, „robili to, aż straciłam przytomność” – wyznaje.

Podczas próby przewiezienia jej do Syrii ponownie podjęła próbę wyrwania się z niewoli i tym razem jej się udało. Znaleźć pomoc nie było łatwo, gdyż jak relacjonuje, wszyscy wiedzieli o jej „przeznaczeniu”. Postanowiła jedna zaryzykować i udało jej się. Dzięki pomocy miejscowych trafiła do obozu dla uchodźców, skąd wyjechała do Europy. Dziś Nadia jest działaczką na rzecz pomocy ofiarom handlu ludźmi. Wystąpiła na pierwszej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ, poświęconej temu tematowi. Otrzymała także od Rady Europy Nagrodę Praw Człowieka im. Vaclva Havla.

źródło: wprost.pl

Najbardziej przerażające fakty o ISIS [ZOBACZ!]

Największe seksskandale w polityce [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również