UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Coraz częściej podnosi się temat potrzeby zmian w radzie ministrów. Wielu polityków także partii rządzącej oczekuje szybkiego rozwiązania problemów rządu, a te najlepiej rozwiązać przez dymisje. Rośnie niezadowolenie, a także presja na prezesie PiS-u, o którym uważa się, że to on ma moc sprawczą.

Najpoważniejszy problem rząd ma z dwoma ministrami, którzy na każdym kroku go kompromitują. Pierwszy to Witold Waszczykowski, który już kilka razy zaliczył wpadki większe i mniejsze, ale jego ostatnia wypowiedź dotycząca fałszerstw podczas wyboru Donalda Tuska wprawiła w osłupienie nawet kolegów z partii.

Drugą kompromitacją tego rządu jest Antonii Macierewicz, zwłaszcza ze swoją słabością do młodego asystenta. Jednak, jak można wnioskować z wypowiedzi osób zbliżonych do Jarosława Kaczyńskiego, nie tylko o Misiewicza chodzi. Problemem jest też konflikt ministra z prezydentem, sprawa zarządzania armią i wiele innych. Jak mówi polityk PiS – w partii trudno znaleźć obrońców jej wiceprezesa.

Równocześnie podnoszony jest też problem ogólnej oceny rady ministrów. Spadające notowania PiS-u w sondażach pokazują, że jest wyraźny trend, który trzeba powstrzymać. W partii panuje przekonanie, że Szydło nie jest w stanie wyprowadzić rządu na prostą.

Z drugiej strony, jak wspomina bliski współpracownik prezesa Kaczyńskiego – nie widać na razie na horyzoncie nikogo, kto mógłby ją zastąpić.

 – Prezes PiS nie chce być szefem rządu i zdania raczej nie zmieni. Jarosławowi Gowinowi nie odda takiej władzy. Nie powierzy jej również Mateuszowi Morawieckiemu. A innych kandydatów na horyzoncie na razie nie widać – mówi.

Można zatem przypuszczać, że Beata Szydło na swoim stanowisku jest bezpieczna. Przynajmniej na razie.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również