UDOSTĘPNIJ

Patrząc na dzisiejszych ludzi można dojść do wniosku, że im człowiek bardziej leniwy, słaby i głupi, tym będzie miał w życiu łatwiej. Tyczy się to też mniejszości, które chcą mieć większe prawa, niż większość. Czemu to zawdzięczamy? Cóż, zapewne postępowi.

Kilka dni temu Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że otyłość, to niepełnosprawność. Sędziowie odnieśli się tym samym do skargi Duńczyka Karstena Kaltofta, który stracił pracę i uznał, że było to spowodowane nadmierną masą ciała. Przez 15 lat był zatrudniony jako opiekun do dzieci, ale jak dostał wypowiedzenie, to zamiast wziąć się w garść postanowił użalać się nad swoim 160 kilogramowym ciałem i poskarżył się do TS. Ten, jak to organizacja do tego powołana, rozwinął parasol ochronny nad ?uciemiężonym i bezradnym? Duńczykiem. Zamiast powiedzieć mu, żeby przestał tyle jeść i wziął się za jakieś ćwiczenia, to dał mu przyzwolenie do traktowania go (oraz mu podobnych) na równi z naprawdę niepełnosprawnymi. Tymi, którzy nie mogą wykonywać pracy, bo nie są do tego zdolni. Wcale się nad nim nie pastwię, po prostu uważam, że gość, który mówi, iż jedzenie jest dla niego jedną z ważniejszych czynności w dniu, mógłby albo je ograniczyć, albo, jak już musi tyle żreć, nie mieć pretensji do całego świata, że go dyskryminują.

Chociaż takie roszczenia wysuwają też inni ludzie. Inni ? czyli jacy? Normalni, czarni. Co mi w nich przeszkadza? Nie, to nie kolor skóry. To też nie inne wyznanie ani nawet tradycje. Najbardziej przeszkadza mi to, że zawsze robią z siebie największych pokrzywdzonych. Czarny = wiecznie poszkodowany. Co ja mu zawiniłem, że na każdym kroku murzyni traktują mnie jak rasistę? To, że na niego spojrzę nie znaczy, że chcę go zabić. Dobra, dobra. Zaraz znajdą się obrońcy, którzy stwierdzą, iż jestem nietolerancyjny. Tylko ciekawe, po czym to osądza? Coś Wam powiem. Kilka tygodni temu dwóch vlogerów z Rosji przeprowadziło eksperyment, w którym chodzili po ulicach Szwecji. Jeden z nich był biały, a drugi czarny. Najpierw białas wyzywał murzyna, później murzyn białasa. Wiecie, co się okazało? Za czarnym ludzie stanęli murem, chcieli pobić jego ?prześladowcę?, wyzywali go i odpychali. A jak to wyglądało w przeciwnym kierunku? Murzyn sobie wyzywał i szarpał białego, a ludzie, jakby oślepli. Zero reakcji. A nie, przepraszam. Podbił jeden czarny i zaczął jeszcze temu białemu wmawiać, że to on jest rasistą. Paranoja!

Przypomniało mi się, że za lat młodzieńczych oglądałem bardzo dużo filmów. I wiecie co? W żadnym nie widziałem, żeby to murzyn był rasistą. Zawsze biały nim był. Czy rzeczywiście jesteśmy tacy nietolerancyjni, czy może czarni wykorzystują naszą durnotę i wiarę w równy świat? I jeszcze tylko wspomną, że następny James Bond ma być czarny, bo przecież oni są tak uciemiężani, że ich przedstawiciel tam będzie tym, czym jest uspokojenie skołatanych nerwów staruszka, który nie może poradzić sobie z urwisowatym wnukiem i tylko czeka, aż zaśnie. Właśnie na tę chorobę cierpi współczesny człowiek. Poprawność polityczna.

To samo tyczy się ludzie niezaradnych, czyli w dużej mierze biednych. Nie mówię, że bieda wynika z nieumiejętności lub niechęci do pracy, ale jak patrzę, że pod MOPS-em w moim mieście ustawiają się kolejki, żeby wziąć 500 zł i za te pieniądze przeżyć miesiąc, a na pytanie o pracę mówią, iż za 7 zł na godzinę się z domu nie ruszą, to mnie krew zalewa. Nikomu nie jest łatwo, ale tym najsłabszym jest jednak trochę lżej. Znam ludzi, którzy ciężko pracują, aby związać koniec z końcem. Nie mają szkoły, ale harują fizycznie. Czasami dostaną jakąś pomoc, ale na nich patrzy się ciut inaczej. Starają się, a jak nie wyjdzie, to się nie załamują. Nie tak, jak Ci, którzy tylko jeżdżą do urzędu pracy żeby podpisać listę i być ubezpieczonym w razie wypadku i opieki w szpitalu.

A jeśli już jestem przy biednych rodzinach, to pokusiłem się o sprawdzenie pewnych danych. W 2013 roku w Polsce było 1906 zawodowych rodzin zastępczych, w których wychowywało się 6727 dzieci. Zawodowych, czyli takich, które z dzieciakami nie są spokrewnione i zajmują się tym jakby zawodowo. Nie trudno obliczyć, że na jedną taką rodzinę przypada 3,5 dziecka. Nie mówię, iż nie biorą ich z dobroci serca, ale te ponad 2 tysiące na jedną małą istotę zapewne wpływa na wyobraźnię. A czy dzieciom tam jest lepiej, niż u matki? Czasami tak, ale ile jest przypadków, kiedy to jakaś pani z opieki społecznej przychodzi do domu i mówi, że rodzina nie spełnia warunków i jej dzieciaka zabierają? Sąsiedzi się wstawiają, inni ludzie też, a nawet i znajomi, wszyscy mówią, że świetna rodzina, nikt nie pije, ale nie mają na tyle pieniędzy, żeby godnie egzystować. To ja się pytam. Dlaczego państwo nie da godziwej płacy dla wszystkich ludzi, żeby mieli za co żyć, a daje darmochę tym, którzy biorą dzieci do siebie i nie muszą pracować? No pytam się.

I jeszcze kilka zdań na koniec. W lidzie wspomniałem o mniejszościach. Pamiętajcie: geje i lesbijki mają takie same prawa, jak wszyscy (gwarantuje to Konstytucja), a ich nawoływanie do tego, że są dyskryminowani ma na celu jedynie zagwarantowanie im większych przywilejów, które normalnemu człowiekowi nie przysługują. Tyle w temacie.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPolicja wyprzedza pod górkę „na czołowe zderzenie”
Następny artykułOcieplania wizerunku premier Kopacz c. d.
Mateusz Błoch
Student politologii i dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim. Konserwatysta, katolik. Przeciwnik upadającej cywilizacji zachodu. Zwolennik zastąpienia po-okrągłostołowej sitwy nowymi ludźmi.

24 KOMENTARZY

  1. Mam jedna jedyną odpowiedź na to jak biednym jest GIT COOL i ogółna ARKADIA! Żeby wydębić od MOPSu jakikolwiek grosz trzeba wiecej zachodu i poniżenia niż żebranie przed kościołem! 500? Z JAKIEJ BAJKI TEN AUTOR SKOPIOWAŁ TĘ SUMĘ? Chyba pomyliło mu się z zasiłkiem dla opiekuna niepełnosprawnego?! Doskonały przykład rajskiego zycia z zasiłków pomocy społecznej jest podpalacz ze Słomkowa gość był tak zdesperowany (62 lata brak pracy i jakichkolwiek srodków do zycia bo jest przecież zdrowy i ma gdzie mieszkać) Być może te DYRDYMAŁY są prawdziwe w Szwecji Norwegii Luksemburgu ale na 100% nie w Polsce gdzie rajskie zycie wiodą urzedasy i POlszewickie przydupniki lodziarze!

  2. O ile z większością tez się zgadzam, pozwolę sobie przypiąć kilka małych łatek.

    "Nie mówię, że bieda wynika z nieumiejętności lub niechęci do pracy (?)" – po części, rzeczywiście, tak jest. Bardziej nawet z tego drugiego. Bo, o ile jeszcze czegoś nie potrafisz, a szczerze chcesz się tego nauczyć w pracy, to droga otwarta. Mam przykład, ale ze względu na prywatność danego osobnika pozostawię ten przypadek nieprzytoczony. Z drugiej strony kwestia opodatkowania pracy, zwana dla niepoznaki "składką", niska kwota wolna od podatku, wysokie podatki pośrednie na art. konsumpcyjne podstawowe (na niektóre nawet 23%, 8%). Pamiętajmy, że te podatki (ZUS, kwota wolna, podatki pośrednie) ukryte są w cenie produktu i ich nie widać. Są one jego częścią składową i windują cenę do góry.

    "(?) geje i lesbijki mają takie same prawa, jak wszyscy (gwarantuje to Konstytucja) (?)" – w sensie ogólnym to? mają. W sensie szczególnym to? nie mają. Możemy mówić o małżeństwie (vide art. 18 Konstytucji RP), a następnie, wychodzącym od tego później, także i w sensie logicznym, prawie spadkowym w myśl ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn, prawie do wspólnego rozliczania podatku PIT, prawo np do wspólnego kredytu mieszkaniowego, i wiele innych, mniejszych praw zapewnionych jedynie dla małżonków.

    "Dlaczego państwo nie da godziwej płacy dla wszystkich ludzi, żeby mieli za co żyć, (?)" – bo "Państwo" jako takie nie posiada majątku, ani nie zarabia. Dochodami państwa są jedynie podatki. Państwo, żeby coś dać, musi najpierw komuś zabrać. Więc najpierw zabiera coś w postaci podatku, a następnie daje coś w postaci świadczenia społecznego zabierając część ze świadczenia, ze względu na koszty administracyjne – bo urzędnika do obsługi świadczenia ktoś musi zatrudnić.

    "a daje darmochę tym, którzy biorą dzieci do siebie i nie muszą pracować?" – nikt nie powiedział, że rodzice zastępczy nie muszą pracować. To po pierwsze. Po drugie, robi tak dlatego, żeby dzieci nie leżały upaprane błotem na ulicy i żeby była szansa, żeby "coś z nich wyrosło". Efekty są różne, ale powiedzmy, że spełnia to swoje założenia. (Uwaga – osobiście nie uważam, by rozwiązanie działające obecnie było dobre, ale jest to rozwiązanie JAKIEŚ. Moje osobiste poglądy na ten temat są nieco inne.)

  3. O ile z większością tez się zgadzam, pozwolę sobie przypiąć kilka małych łatek.

    "Nie mówię, że bieda wynika z nieumiejętności lub niechęci do pracy (?)" – po części, rzeczywiście, tak jest. Bardziej nawet z tego drugiego. Bo, o ile jeszcze czegoś nie potrafisz, a szczerze chcesz się tego nauczyć w pracy, to droga otwarta. Mam przykład, ale ze względu na prywatność danego osobnika pozostawię ten przypadek nieprzytoczony. Z drugiej strony kwestia opodatkowania pracy, zwana dla niepoznaki "składką", niska kwota wolna od podatku, wysokie podatki pośrednie na art. konsumpcyjne podstawowe (na niektóre nawet 23%, 8%). Pamiętajmy, że te podatki (ZUS, kwota wolna, podatki pośrednie) ukryte są w cenie produktu i ich nie widać. Są one jego częścią składową i windują cenę do góry.

    "(?) geje i lesbijki mają takie same prawa, jak wszyscy (gwarantuje to Konstytucja) (?)" – w sensie ogólnym to? mają. W sensie szczególnym to? nie mają. Możemy mówić o małżeństwie (vide art. 18 Konstytucji RP), a następnie, wychodzącym od tego później, także i w sensie logicznym, prawie spadkowym w myśl ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn, prawie do wspólnego rozliczania podatku PIT, prawo np do wspólnego kredytu mieszkaniowego, i wiele innych, mniejszych praw zapewnionych jedynie dla małżonków.

    "Dlaczego państwo nie da godziwej płacy dla wszystkich ludzi, żeby mieli za co żyć, (?)" – bo "Państwo" jako takie nie posiada majątku, ani nie zarabia. Dochodami państwa są jedynie podatki. Państwo, żeby coś dać, musi najpierw komuś zabrać. Więc najpierw zabiera coś w postaci podatku, a następnie daje coś w postaci świadczenia społecznego zabierając część ze świadczenia, ze względu na koszty administracyjne – bo urzędnika do obsługi świadczenia ktoś musi zatrudnić.

    "a daje darmochę tym, którzy biorą dzieci do siebie i nie muszą pracować?" – nikt nie powiedział, że rodzice zastępczy nie muszą pracować. To po pierwsze. Po drugie, robi tak dlatego, żeby dzieci nie leżały upaprane błotem na ulicy i żeby była szansa, żeby "coś z nich wyrosło". Efekty są różne, ale powiedzmy, że spełnia to swoje założenia. (Uwaga – osobiście nie uważam, by rozwiązanie działające obecnie było dobre, ale jest to rozwiązanie JAKIEŚ. Moje osobiste poglądy na ten temat są nieco inne.)

  4. O ile z większością tez się zgadzam, pozwolę sobie przypiąć kilka małych łatek.

    "Nie mówię, że bieda wynika z nieumiejętności lub niechęci do pracy (?)" – po części, rzeczywiście, tak jest. Bardziej nawet z tego drugiego. Bo, o ile jeszcze czegoś nie potrafisz, a szczerze chcesz się tego nauczyć w pracy, to droga otwarta. Mam przykład, ale ze względu na prywatność danego osobnika pozostawię ten przypadek nieprzytoczony. Z drugiej strony kwestia opodatkowania pracy, zwana dla niepoznaki "składką", niska kwota wolna od podatku, wysokie podatki pośrednie na art. konsumpcyjne podstawowe (na niektóre nawet 23%, 8%). Pamiętajmy, że te podatki (ZUS, kwota wolna, podatki pośrednie) ukryte są w cenie produktu i ich nie widać. Są one jego częścią składową i windują cenę do góry.

    "(?) geje i lesbijki mają takie same prawa, jak wszyscy (gwarantuje to Konstytucja) (?)" – w sensie ogólnym to? mają. W sensie szczególnym to? nie mają. Możemy mówić o małżeństwie (vide art. 18 Konstytucji RP), a następnie, wychodzącym od tego później, także i w sensie logicznym, prawie spadkowym w myśl ustawy z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn, prawie do wspólnego rozliczania podatku PIT, prawo np do wspólnego kredytu mieszkaniowego, i wiele innych, mniejszych praw zapewnionych jedynie dla małżonków.

    "Dlaczego państwo nie da godziwej płacy dla wszystkich ludzi, żeby mieli za co żyć, (?)" – bo "Państwo" jako takie nie posiada majątku, ani nie zarabia. Dochodami państwa są jedynie podatki. Państwo, żeby coś dać, musi najpierw komuś zabrać. Więc najpierw zabiera coś w postaci podatku, a następnie daje coś w postaci świadczenia społecznego zabierając część ze świadczenia, ze względu na koszty administracyjne – bo urzędnika do obsługi świadczenia ktoś musi zatrudnić.

    "a daje darmochę tym, którzy biorą dzieci do siebie i nie muszą pracować?" – nikt nie powiedział, że rodzice zastępczy nie muszą pracować. To po pierwsze. Po drugie, robi tak dlatego, żeby dzieci nie leżały upaprane błotem na ulicy i żeby była szansa, żeby "coś z nich wyrosło". Efekty są różne, ale powiedzmy, że spełnia to swoje założenia. (Uwaga – osobiście nie uważam, by rozwiązanie działające obecnie było dobre, ale jest to rozwiązanie JAKIEŚ. Moje osobiste poglądy na ten temat są nieco inne.)

  5. Jedna tylko rzecz studencie politologii: państwo nie jest od dawania ludziom pracy, tylko od nieprzeszkadzania ludziom w jej tworzeniu. Państwo jest od zapewnienia porządku, ładu społecznego i bezpieczeństwa. Normalne państwo robi to dzięki policji, wojsku i sprawnemu wymiarowi sprawiedliwości. Reszta należy do obywateli.

  6. Korwinizm ideologią dla prymitywów Racja, pomocy kuchennych, sprzątaczy, parkingowych itp za 5zł na godzinę ofert w całym kraju tysiące znajdziesz. Ale żadnego chętnego bo wolą siedzieć na zasiłku. Połowę mniej dostaną ale nie trzeba się przemęczać. Zasiłek dla bezrobotnych opłacany z podatków ma taki sam sens. Najlepiej jeszcze dać zasiłki cudzoziemcom i druga Szwecja gotowa. Więcej z takim podejściem jak ty u władzy! :)

  7. Korwinizm ideologią dla prymitywów Racja, pomocy kuchennych, sprzątaczy, parkingowych itp za 5zł na godzinę ofert w całym kraju tysiące znajdziesz. Ale żadnego chętnego bo wolą siedzieć na zasiłku. Połowę mniej dostaną ale nie trzeba się przemęczać. Zasiłek dla bezrobotnych opłacany z podatków ma taki sam sens. Najlepiej jeszcze dać zasiłki cudzoziemcom i druga Szwecja gotowa. Więcej z takim podejściem jak ty u władzy! :)

  8. Katolik, który pogardza bezrobotnymi twierdzący, ze "słabsi maja dzis lepiej" (WTF?). Dodatkowo studencina jakiegoś humanistycznego kierunku (prawdopodobnie na utrzymaniu rodziców) , któremu się wydaje, ze jak skończy studia, to pracodawcy będą się o niego zabijać i jemu w związku z tym bieda nie grozi i to on będzie tworzył kastę "tych mocnych i lepszych". Smiechlem mocno.

  9. Mateusz Białas po pierwsze w Polsce jedynie kilkanaście procent bezrobotnych ma prawo do zasiłku (i sa to i tak w zasadzie grosze na krotki okres czasu), mówienie wiec o jakiś rzeszach ludzi na zasiłku jest jedynie aberracja umysłową. Po drugie są w Polsce rejony, gdzie naprawdę o gówniana prace jest trudno, ofert jest mało, a nawet o te słabe i marne bije sie mnóstwo ludzi. To sie nazywa bezrobocie strukturalne. Mówienie wiec, ze jeśli w Polsce nie byłoby zasiłków (które przypominam sa bardzo niskie i przysługują i tak niewielkiej liczbie bezrobotnych), to nie byłoby bezrobocia, jest objawem niebywałej ignorancji. Do tego dochodzi jeszcze fakt, ze w Polsce jest wyjatkowo spora jak na skale europejska liczba biednych pracujących, ktorych nie stac na wiele podstawowych potrzeb pomimo tego, ze pracują.

  10. Mamy najbardziej restrykcyjne prawo dotyczące przyznawania zasiłków, przy jednocześnie najniższej stawce zasiłków do ostatnio pobieranej pensji w całej UE. Nawet nominalnie zasiłek mamy jeden z najniższych w UE. W Polsce zaledwie 13% osobom zarejestrowanych w UP jako bezrobotne przysługuje prawo do pobierania zasiłku.
    Więc bądź łaskaw kucu nie pierdolić. Poza tym jak sobie sprawdzisz dane z krajów europy gdzie zasiłki są najwyższe i najłatwiej dostępne, to o dziwo właśnie tam jest najwyższy wskaźnik zatrudnionych w wieku produkcyjnym – a tym samym najniższe bezrobocie. Więc te Friedmanowsko-Korwinowskie bzdury nie mają żadnego umocowania w statystykach.
    Swoją drogą dofinansowania do firm prywatnych z budżetu są znacznie wyższe, niż koszty pomocy dla bezrobotnych. Różnica jest taki, że Janusz-biznesu zyski wyśle do banku na Bahama, unikając przy tym podatku, a bezrobotny za zasiłek kupi produkty na rynku wewnętrznym.

  11. Mamy najbardziej restrykcyjne prawo dotyczące przyznawania zasiłków, przy jednocześnie najniższej stawce zasiłków do ostatnio pobieranej pensji w całej UE. Nawet nominalnie zasiłek mamy jeden z najniższych w UE. W Polsce zaledwie 13% osobom zarejestrowanych w UP jako bezrobotne przysługuje prawo do pobierania zasiłku.
    Więc bądź łaskaw kucu nie pierdolić. Poza tym jak sobie sprawdzisz dane z krajów europy gdzie zasiłki są najwyższe i najłatwiej dostępne, to o dziwo właśnie tam jest najwyższy wskaźnik zatrudnionych w wieku produkcyjnym – a tym samym najniższe bezrobocie.
    Swoją drogą dofinansowanie do firm prywatnych z budżetu jest znacznie wyższe, niż koszy zapomóg dla bezrobotnych. Różnica jest taki, że Janusz-biznesu zyski wyśle do banku na Bahama, a bezrobotny kupi produkty na rynku wewnętrznym.

  12. Korwinizm ideologią dla prymitywów "liczba biednych pracujących, których nie stać na wiele podstawowych potrzeb…" Tacy byli, są i będą. Tacy umierali z głodu, umierają i będą umierać. Taka jest ideologia Darwina. Przetrwać potrafiły tylko te ogniwa które odpowiednio się rozwijały wraz z rozwojem cywilizacji. Słabe ogniwa wypadają, umierają. Nie ma sensu wspierać ich zasiłkiem. Żadne imperium nie powstało z bezrobotnych. A aberracje pozostawiam raczej nazwie twojego profilu. Ja nikogo moją wypowiedzią nie obrażam, poza tym, daleki jestem od wszelkich ideologi partyjnych. A moja pierwsza wypowiedź to modyfikacja wypowiedzi Milton Friedman'a, laureata nagrody Nobla z ekonomii, wiec na pewno, z całym szacunkiem, Pańska wiedza z zakresu ekonomii biję go na głowę. Z poważaniem i wyrazami szacunku. Mateusz Białas.

  13. Mateusz Białas Dlatego ta wypowiedź jest do dupy. W czasie Wielkiego Kryzysu w 1929 ustawiały się kolejki bezrobotnych po darmową zupę rozdawaną przez organizacje dobroczynne, rozumiem to było przyczyną masowego bezrobocia :D? Boże, Korwinizm zaprawdę jest ideologią dla prymitywów.

  14. Jakub Jarzewicz komu Pan to pisze? Chłopiec młody zdrowy i ma układy więc ma tych słabszych w.. … "poważaniu"! Ale niech pare latek przybędzie zdrowie rujnowane sterydami zacznie szwankować wtedy zrozumie… może bo sterydy na mózg też dobroczynnego wpływu nie mają

  15. jak to nie mają prawa do małżeństwa?!!!!! co za ignorancja!! każdy homoseksualista może zawrzeć związek małżeński nie ma w prawie polskim żadnych pod tym względem ograniczeń ( no chyba że nieletni albo kazirodztwo ale to dotyczy wszystkich)
    !

  16. Mateusz Białas jawny i dumny z siebie darwinista…brrr. Az ciarki przechodza, ze mlody czlowiek moze tak otwarcie sie tym chwalic. Żebyś tylko chłopaku sam kiedyś nie dolaczyl do grona tych slabszych, niepotrzebnych, bezrobotnych. A o to w dzisiejszych czasach nie jest trudno.

  17. Korwinizm ideologią dla prymitywów Na szczęście karma każdego złapie. Przypomina mi się tutaj mój znajomy który na początku lat 90 jako szczeniak wszedł na rynek pracy i zrobił szybko karierę handlowca zarabiając wtedy naprawdę gigantyczne pieniądze. Latka mijały, konkurencja w zawodzie rosła i wygryzły go młode wilczki gotowe pracować więcej za coraz mniejsze pieniądze. Teraz pracuje na produkcji :-) Bogate znajomości, doświadczenie zawodowe ani inteligencja go nie uchroniły go przed skończeniem jako robol za typowo robolską stawkę. A i tak ma szczęście, że jest zdrowy bo mając np problemy w kręgosłupem nawet tej gówno-pracy nie mógłby wykonywać.

  18. W Polsce nie ma żadnego socjalu,nasi biznesmeni sa na ogol skapi i tchorzliwi,wasz guru korwin mowi że postęp tworzy sie z ryzyka ale oni nie ryzykują wiekszośc woli lokaty w bankach a nie inwestycje

  19. Mateusz Białas Polsce zasilek dla bezrobotnych ma fromę ubezpieczenia i do niego ma prawo zaledwie kilkanascie procent bezrobotnych. ( płacili na to wcześniej składki !! )

    Korwin wyżarł ci mózg

ZOSTAW ODPOWIEDŹ