UDOSTĘPNIJ

Ostatnie lata pokazują nam coraz dobitniej, iż znajdujemy się na arenie walk, których celem nie tyle jest zniszczenie ciała, co zniszczenie ducha. Ma to się odbyć na wiele sposobów, ale celem stawianym przez większość wrogów cywilizacji chrześcijańskiej jest zlikwidowanie tej religii, a co za tym idzie i moralności, która przez wieki kształtowała kręgosłup moralny mieszkańców Europy.

Minionego tygodnia przestrzeń internetową obiegł filmik stworzony przez amerykańskich chrześcijan. Materiał był skierowany do członków Państwa Islamskiego, którzy dokonują bezwzględnej i krwawej eksterminacji ludniści chrześcijańskiej zamieszkującej tereny Bliskiego Wschodu, ale i Afryki. Mamy do czynienia z kolejną falą prześladowań chrześcijan, która z każdym dniem się potęguje. Wiemy dobrze, czym skutkowały koncepcje eksterminacji ludzi tylko ze względu na to, jak wyglądają, czy jakie wartości wyznają. Nasz kraj w ostatnim wieku przeszedł całą plejadę totalitaryzmów, które spustoszyły i osłabiły moralnie nasz naród, przez co nie jesteśmy do tej pory w stanie podnieś się z upadku, do którego doprowadził niemiecki nazizm i sowiecki komunizm.

Wspomniany wcześniej filmik został stworzony przez organizację MIGHTY z Los Angeles. Jest to organizacja zajmująca się działalnością misyjną za pośrednictwem mediów elektronicznych. Arabska wiosna, która nota bene nie zdała egzaminu, ponieważ nie da się wszczepić w tkankę danego społeczeństwa ukształtowanego przez daną kulturę koncepcji, które działają zupełnie inaczej niż wcześcniej wypracowane wartości cywilizacyjne. Dlatego wszczepianie demokratycznych koncepcji w tkankę społeczeństw będących w kręgu cywilizacji arabskiej może nie zdać egzaminu, a co gorsza doprowadzić do jeszcze większych konfliktów. Chciałem jednak wspomnieć o tej duchowej “wojnie elektronicznej”, która to podczas arabskiej wiosny najlepiej się uwidoczniła, kiedy zdarzenia nagrywane za pomocą telefonu komórkowego były publikowane w sieci. Potem ten pomysł prowadzenia wojny informacyjnej przy użyciu mediów elektronicznych przeszedł do użytku podczas konfliktu ukraińskiego.

Wrócę jednak do tematu prześladowań chrześcijan na terenie Bliskiego Wschodu oraz w Afryce. Większość z Państwa pewnie pamięta wykonaną niedawno egzekucję na 21 Koptów. Ta egzekucja wykonana na oczach całego świata za pośrednictwem Internetu była pewną granicą, która wytyczyła kolejny etap wojny religijnej, która wielkimi krokami nadchodzi. Kolejnym przykładem jest zamach na uniwerytet w Kenii, gdzie to właśnie radykalni muzłumanie dokonali masakry na blisko 150 chrześcijańskich studentach. Jeszcze wcześniej w państwach islamskich muzłumanie dokonywali oznakowania domów, w których mieszkali chrześcijanie, następnie mordując ich.

Niestety takiemu biegowi wydarzeń oraz rozwojowi terroryzmu ze strony muzłumanów są niestety przedstawiciele zachodniej cywilizacji. Część z Państwa mogła słyszeć, że twórcy największych zbrodniczych socjalizmów, jak naziści czy sowieci sympatyzowali z przywódcami muzłumańskimi. Jest też bardzo prawdopodobne, że to właśnie niemieccy naziści w początkowej fazie szkolili i zbroili muzłumańskich terrorystów. Jest to jednak temat na inny tekst.

Jak już wcześniej wspomniałem, wszystkie przytoczone przeze mnie wydarzenia mają na celu jedno: zlikwidować chrześcijaństwo. Nasz kontynent jak Państwo dobrze wiecie nie jest od tego wolny, ponieważ kraje zachodnioeuropejskie są skutecznie pozbawione ducha chrześcijańskiego. Temu duchowemu wykorzenieniu bardzo pomagają unijni przywódcy, którzy są kontynuatorami tej socjalistycznej myśli opartej na koncepcja Marksa. Celem zarówno muzłumańskich terrorystów, jak i unijnych przywódców jest likwidacja chrześcijaństwa. Można sobie zadać pytanie, dlaczego te dwie siły chcą do tego doprowadzić? Otóż odpowiedzi na to pytanie jest kilka. Ja jednak ograniczę się do dwóch najbardziej prawdopodobnych.

Ze strony unijnych dygnitarzy jest to zlikwidowanie wolności, którą chrześcijaństwo posiada na rzecz swawoli (fałszywego poczucia wolności). Swawola bazuje na emocjach i instynktach, przez co kierowanie ludźmi jest o wiele łatwiejsze. Terroryści natomiast walczą z chrześcijanami, ponieważ widzą, że nasz duch jest słaby, dlatego mogą sobie pozwolić na zastraszanie nas. Dodatkowym problemem jest też to, że jak przyjdzie czas wybuchu tej wojny religijnej, to nasi wrogowie są bezpośrednio obok nas. Są to skutki polityki multi-kulti. Także przedstawiciele państwa islamskiego nie będą musiały transportować swoich żołnierzy, bo oni już są na terenie Europy. Jest jeszcze jedna różnica między chrześcijanami, a muzłumanami. W islamie to wyznawcy umierają za swojego Boga, w chrześcijaństwie to Bóg umarł za swoich wyznawców. Tylko, czy dzisiejsi chrześcijanie o tym pamiętają?

Tekst został pierwotnie opublikowany w tygodniku Polska Niepodległa

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykuł„Frankowicze” zakładają partię
Następny artykuł„Fejkowe” konto polityka wywołało burzę w sieci
Maciej Skotnicki

Z zamiłowania obserwator polskiej rzeczywistości społeczno- politycznej. Student kierunków humanistycznych na technicznej uczelni. Prezes stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej i publicysta tygodnika Polska Niepodległa.

Zobacz również