UDOSTĘPNIJ
fot. YouTube/Onet News

Mimo iż od śmierci znanego dziennikarza minął już przeszło tydzień, to dopiero teraz szczegóły jego nagłej śmierci wyszły na jaw. Jej prawdziwą przyczynę zdradził kolega ze stacji Grzegorza Miecugowa, Tomasz Sianecki.

Do tej pory mówiono, że przyczyną śmierci dziennikarza był rak płuc. Według Sianeckiego sprawa była jednak nieco bardziej skomplikowana.

Dzień przed śmiercią zadzwonił do Krzyśka Daukszewicza, żeby dogadać sprawy dyżurów w „Szkle”. Krzysiek był przerażony, bo bardzo źle brzmiał. Ubłagał go, żeby poszedł na ostry dyżur. Poszedł, ale zmarł kilka godzin po skierowaniu na oddział. Prawdopodobnie na sepsę – wyjawia Tomasz Sianecki.

Okazuje się również, że dziennikarz o swojej chorobie dowiedział się już w 2011 roku, kiedy zaczął męczyć go permanentny kaszel. Wtedy też rzucił palenie i zaczął regularnie uprawiać sport.

Dzięki wprowadzonym w życiu zmianom guz nieznacznie się zmniejszył, jednak po sześciu latach sytuacja znowu się pogorszyła. Z dnia na dzień dziennikarz czuł się coraz gorzej.

źródło: teleshow.wp.pl

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również