UDOSTĘPNIJ
Fot. Youtube

Chociaż matka Anny Przybylskiej do tej pory nie wypowiadała się chętnie w obecności mikrofonów oraz kamer, po latach zdecydowała się zrobić wyjątek. Kiedy w mediach zrobiło się głośno o przerwaniu produkcji biograficznego filmu o jej córce, z powodu konfliktu męża aktorki oraz reżysera, Krystyna Przybylska przerwała milczenie.

Prace nad obrazem ukazującym losy zmarłej w 2014 roku artystki miały zostać rzekomo wstrzymane, ponieważ Jarosław Bieniuk był niezadowolony ze sposobu, w jaki reżyser chciał ukazać początki kariery jego żony. Tym rewelacjom zaprzecza jednak stanowczo rodzina Przybylskiej.

– Wciąż trwają prace nad ostateczną wersją scenariusza. Jarek jest przez cały czas w kontakcie z producentami. Nie blokuje prac nad filmem – poinformował media agent Bieniuka. W podobny sposób o tej sprawie wypowiedziała się matka aktorki.

– Nie rozumiem, skąd te informacje. Mamy zaufanie do Radosława Piwowarskiego, reżysera filmu. Od początku prowadził Anię i dziś się przyjaźnimy. Na razie przygotował roboczy scenariusz, nad którym toczy się praca. Trwają też rozmowy z telewizją Polsat i dopiero czekamy na ich efekty. (…) Wszelkie decyzje dotyczące filmu podejmujemy wspólnie: ja, siostra Ani, Agnieszka i Jarek z dziećmi. Ostateczne słowo należeć będzie do nich – powiedziała otwarcie Krystyna Przybylska dziennikarzom „Na Żywo”. Tym samym całkowicie ucięła plotki wokół konfliktu Jarosława Bieniuka oraz Radosława Piwowarskiego oraz uspokoiła fanów czekających na powstający film.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również