UDOSTĘPNIJ

Za nami 22 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Finał wyjątkowy gdyż jeszcze nigdy wcześniej na fundację Owsiaka nie wylano tylu pomyj i szamba ile w roku 2014. Gromy i ciosy w kierunku Orkiestry padały z różnych stron: Fronda.pl, wPolityce.pl, Telewizja Republika i Radio Maryja. Z różnych stron jednak zawsze od tych samych osób. Działaczy Prawa i Sprawiedliwości oraz sfrustrowanych działaczy prawicy, których udział w życiu publicznym traktowany jest raczej jako zabawny folklor niż poważna propozycja polityczna. O ile rozumiem, że osoby te mogą po prostu nie lubić Jurka Owsiaka, mogą nie zgadzać się z jego wizja świata, charytatywności czy zabawy, o tyle nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego zwalczają samą aktywność i próby stworzenia prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego. Bo WOŚP to nie tylko pomoc szpitalom, chorym dzieciom oraz seniorom. To również wielkie święto otwartości i solidarności ? oddolnej, dobrowolnej organizacji obywateli. Polacy tego dnia są razem jak w żaden inny dzień w roku. Jak nigdy większość z nich potrafi się bawić, radować i cieszyć z wielkiego narodowego projektu. Wielka Orkiestra Świątecznej pomocy oddaje to czego brakuje nam 11 listopada, 3 maja czy 15 sierpnia. Ciężkie sztandary, ponure msze święte i wymuszone pochody zastępuje radość, muzyka, fajerwerki i wzajemna życzliwość. Czy PiSwicę i frustratów tak to boli ? boją się szczęśliwych ludzi zdolnych pomagać innym? Ale dlaczego? Otóż w PiSowskiej wizji świata naród polski ma przypominać niemiecki z lat ?30 minionego stulecia. Taki, który wychodzi z domu jedynie na wezwanie jedynego wodza i taki który szuka wroga przyczajonego w cieniu. Naród przestraszony i niezdolny do samodzielnego działania.

Na to co w ostatnich dniach mówił, robił i proponował PiS oraz podległe mu media należy spuścić kurtynę milczenia ale i całun zażenowania. Bo cóż innego zostaje? Pani Pawłowicz, Pan Hoffman, Terlikowski i inne Rydzyki zasługują na społeczny ostracyzm ? nie dlatego, że nie lubią Owsiaka, ale dlatego, że nie znoszą społeczeństwa innego niż policyjne, stojące na baczność i oczekujące rozkazu.

Jednak nie tylko PiSwica i frustracji szkodzą WOŚP ? i ja o tym wiem. Jest kilka osób na lewicy, którzy również prowadzą swoją kampanię pogardy. Pan Piotr, który wszystko ?rozwiązuje ustawą? oraz jego poplecznicy wszędzie gdzie tylko mogą udowadniają, że WOŚP nie jest potrzebny a całą ta impreza to jedynie igrzyska dla mas i promocja kilku osób. Bo to jedynie państwo z wysokich podatków powinno utrzymywać służbę zdrowia. Zgoda, budżet państwa powinien być głównym silnikiem systemu ochrony zdrowia, ale nie musi być  jedynym! Osoby te również nie znoszą samooaktywizującego się społeczeństwa. Ich zdaniem wszystko ma dać państwo ? leki, odzież, żywność, pracę i?.najlepiej jakby jeszcze przyznawało nam partnera albo partnerkę. Dlaczego by nie? :-)

Od razu odpowiem wszystkim tym, którzy wyliczą mi koszty Wielkiej Orkiestry. To ile mają czasu antenowego, ile więcej zbiera Caritas i jak wiele otrzymują od sponsorów ? niejednokrotnie spółek skarbu państwa. Odpowiem. Otóż interes ekonomiczny nie zawsze jest interesem nadrzędnym. Istnieje również coś takiego jak korzyść społeczna ? aktywizacja obywateli, pokazanie tego, że razem możemy coś osiągnąć i że tą szarą pospeerelowską rzeczywistość da się odczarować.

 

Kończąc już zapewnię Drogich Czytelników, że nie jestem wyznawcą owsiakcyzmu. Sama postać lidera WOŚP jest kontrowersyjna i we mnie również wzbudza mieszane uczucia. Jednak Owsiak to nie tysiące wolontariuszy, to nie setki koncertów i imprez. Może to zabrzmieć odważnie, ale WOŚP nie należy do Jurka Owsiaka. Orkiestra jest naszym narodowym dobrem a samemu prezesowi fundacji należą się podziękowania za kierowanie całą imprezą. Takie same podziękowania jak szefowi Caritasu, Annie Dymnej czy x. Stryczkowi. Wszyscy oni jak i wielu innych to społeczni liderzy, którzy potrafią wydobyć kapitał społeczny drzemiący w Polakach. Każdy z nich robi świetną robotę ? każdy na swój sposób. Nam może się ta pomoc podobać lub nie, ostatecznie to my decydujemy, którą z tych form będziemy wspierać. Jednak czy nie wybierając jednej z nich mamy prawo ją niszczyć?

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułBroń pancerna w II RP
Następny artykułO nierówności płci, polemika do „Gender ? ale o co chodzi?”
Dariusz Szczotkowski
Wiceprzewodniczący krajowej struktury FMS. Działacz SLD - bardziej aktywista niż aparatczyk. Znany jako Rurkowiec. Socjolog. Zainteresowany polityką społeczną i rozwojem obywatelskim. Mocniej czerwony niż tęczowy.

Zobacz również