UDOSTĘPNIJ
źródło: pexels.com, pixabay.com

Temat zakazu handlu w niedzielę rozpala opinię publiczną. Z jednej strony stoją zwolennicy takiego rozwiązania, którzy widzą nim próbę ulżenia tym, którzy pracują w dzień z założenia wolny. Przeciw nim są natomiast wrogowie tego rozwiązania, którzy przekonują, że zakaz handlu m.in. spowolni gospodarkę. Do tych drugich należy prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Renata Juszkiewicz, która stoi na czele organizacji, podkreśla, że wolne niedziele wcale nie pomogą pracownikom marketów. Ci, do których ustawa ta jest kierowana, na jej wprowadzeniu więcej by stracili, niż zyskali. Jak mówi Juszkiewicz, zakaz handlu w niedzielę zmniejszy obroty sieci handlowych. I to znacznie. Jak wskazują badania, wielu Polaków to właśnie ten dzień wybiera, by zrobić zakupy na cały następny tydzień.

Takie zmniejszenie obrotów sieciówek to prosta droga do zubożenia premii dla pracowników. Właściciele marketów, zmuszeni do cięcia kosztów, będą obniżać premie i pakiety socjalne zatrudnionych. Przełoży się to także na same pensje. Dotąd pracownicy marketów mogli liczyć nawet na kilka podwyżek w ciągu roku. Po wprowadzeniu zakazu handlu nie byłoby mowy o tak dynamicznym wzroście pensji.

Żeby tego było mało, zmniejszy się samo zatrudnienie. Pracodawcy nie tylko nie będą chętni dawać premii, ale nieopłacalne dla nich będzie tworzenie nowych miejsc pracy. Pozbędą się także tych, którzy są im najmniej potrzebni. O dorabianiu w weekendy nie będą mogli także myśleć ludzie, którzy z takiej pracy w niepełnym wymiarze się utrzymują. Mowa tu o studentach i osobach starszych, które dorabiają na boku.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również